sobota, 15 października 2016

Nie mogę być częścią świata, gdzie mężczyźni ubierają swoje żony jak prostytutki, pokazując wszystko, co powinno zostać ukryte, gdzie nie ma pojęcia honoru i godności, gdzie rzadko można polegać na kimś, kto mówi, że coś obiecuje.
Gdzie kobiety nie chcą mieć dzieci, a mężczyźni nie chcą zakładać rodzin.
Gdzie frajerzy wierzą, że odnieśli sukces, siedząc rozparci za kierownicami limuzyn ich ojców, gdzie ojcowie mający iluzję władzy, próbują udowadniać ci, że jesteś nikim.
Gdzie ludzie fałszywie deklarują wiarę w Boga z kieliszkiem w ręku i brakiem zrozumienia podstaw, tego w co wierzą.
Gdzie pojęcie zazdrości jest uważane ze słabość, a skromność jest wadą.
Gdzie ludzie zapominają o miłości, szukając najlepszej opcji dla siebie, a nie człowieka w człowieku.
Gdzie ludzie wydają ostatnie pieniądze na swój samochód, nie szczędząc środków ani czasu, a sami są tak słabi, że sądzą iż to drogie cacko ukryje ich słabość.
Gdzie chłopcy tracą ciężko zarobione przez rodziców pieniądze w klubach, a dziewczyny kochają ich za to.
Gdzie nie można odróżnić kobiet od mężczyzn, a nazywane jest to „wolnością wyboru”, zaś idących tradycyjną ścieżką nazywa się upośledzonymi despotami.
Ja wybieram swoją drogę, jest mi tylko przykro, że nie znalazłem zrozumienia, wśród ludzi, na których naprawdę mi zależało.

- Keanu Reeves

poniedziałek, 10 października 2016

Bajka o Miłości i Szaleństwie
Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot.
I tak: Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powoli zacznę liczyć do miliona.
W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć.
Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesoło, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować.
Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć.
Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano.
Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego.
Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień.
Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen!
Na sam szczyt najwyższego drzewa.
Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca,
gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności.
W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca.
Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego.
Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć, wskoczyli w sam środek wulkanu.
Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć
Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca.
W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo
i dziarsko zabrało się do szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo.
Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem.
W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania.
Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu.
Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.
Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawem i w ten sposób znalazło Piękność.
Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć.
W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego.
Do znalezienia pozostała tylko Miłość.
Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik.
Patykiem zaczęło odgarniać gałązki...
Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu.
Stało się prawdziwe nieszczęście!
Różane kolce zraniły Miłość w oczy.
Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.
I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.
M.Podleśny

niedziela, 9 października 2016



Emocje, a przemiany.
Rodzice i dziadkowie często mówią: „Jesteś brudny!", „Jaki niegrzeczny
chłopczyk!", „Jaki grzeczny chłopczyk!", „Moje cudo", „Mój
ty mały mężczyzno!" itd. Jakie więc będą wyobrażenia dziecka? Jest:
brudny i niegrzeczny, i grzeczny, i mały, i dorosły. NARAZ. JEDNOCZEŚNIE,
jeśli nie chce dostać „rozdwojenia jaźni".
W wyniku takich oddziaływań wychowawczych pojawia się lęk
przed sklasyfikowaniem siebie przez innych jako człowieka „szalonego",
„nienormalnego", który to lęk jest u większości ludzi niesłychanie
silny. On blokuje możliwość radosnego przeżywania. Nawet w domowym
zaciszu. On też wyzwala przerażenie na myśl o samopoznaniu.
Przecież lepiej wierzyć, że „ze mną wszystko w porządku". Wydaje się
to pozytywne, a ukrywa tylko pomieszanie. Może słyszałeś taką wypowiedź:
„Kocham ciebie, ty mały chuliganie"? Przecież to takie milutkie
dla ucha! Jeżeliby jednak przyjrzeć się, to zarazem wypowiedziano: lubię
i nie lubię, w jednym zdaniu. Czy więcej trzeba, by przedstawić
pomieszanie w wyobrażeniach i możliwość jednoczesnego wyobrażania
SOBIE DWÓCH PRZECIWSTAWNYCH SOBIE RZECZY?
Na co dzień wchodzimy najczęściej w to, co znamy, z czym
umiemy się obchodzić, ponieważ czujemy się wtedy bezpieczniej.
Złość, nienawiść, agresja, zazdrość? Niektórzy lubią je czuć.
Czy pozwalasz sobie je przeżywać? Są to niszczące uczucia, jeśli nie
umiesz z nimi się obchodzić. Możesz cierpieć z ich powodu (nie wiedząc,
co robić w takich sytuacjach). Ja to nie emocje, które są we
mnie. Ja jestem miłującą Jaźnią. Mogę wtedy np. rozmawiać z człowiekiem,
który mówi, że mnie nienawidzi. Mogę odczuwać nienawiść,
mówić o niej, a jednocześnie nie być agresywnym wobec niego.
Mogę uwalniać się od agresji.
Uczucia i emocje są potrzebne NASZYM WYOBRAŻENIOM.
Bez uczuć i emocji nasza kreacja nie działałaby. Warto więc nauczyć
się je świadomie wywoływać. Emocje są zależne od naszych decyzji.
Możemy mieć nad nimi pełną władzę dzięki świadomej wizualizacji.
Wymaga to jednak nieustannej aktywności i uważności. To po
pewnym czasie męczy. Emocje poznajemy po to, żeby móc je bezpiecznie
porzucić, gdy już nie spełniają funkcji inspiracyjno-poznawczych.
Uczucia i emocje raz są klasyfikowane jako korzystne, innym
razem jako przeszkadzające. Jednak bez względu na to, jak je
oceniamy, mają wpływ na jakość naszego życia, gdyż w sposób bezpośredni
wiążą się z wyobrażeniami.
Przypatrzmy się przykładom:
• Okrucieństwo - często wynika z błędnych wyobrażeń o miłości:
„Czasami trzeba zranić kogoś dla jego dobra. Bywa to konieczne
nawet wobec osób, które najmocniej kochamy". Okrucieństwo nie jest
potrzebne. Przecież istnieje wsparcie energią miłości.
• Gniew - często ludzie myślą, że pod wpływem gniewu ranią
innych, poniżają, „sieją wiatr, a zbierają burzę". Gniew sam w sobie
ie jest ani dobry, ani zły. Po prostu jest niską wibracją. Tak jak wszystkie
inne emocje. Czy użyję go tak, czy inaczej, zależy od moich
tencji i umiejętności. Gdy poznam przyczynę emocji i pokażę ją sobie
i innym, niepotrzebne mi będzie wyżywanie się,
czyli destrukcyjny sposób wyrażania gniewu. Po prostu porzucę go.
• Złość jest reakcją na poczucie zagrożenia, a ono nie musi mieć
nic wspólnego z rzeczywistością; raczej wynika z domniemań.
Jeśli domniemaniom nadasz odpowiednią moc, wówczas one się
zmaterializują. Podobnie możesz mieć wyobrażenie, że zasługujesz na
poniewieranie, że ktoś chce tobą poniewierać.
Przeciętny człowiek chce potwierdzić własne wyobrażenia.
Wydaje się to mądre. W swoich wyobrażeniach człowiek czasem staje
się atrakcyjniejszy, gdy czuje się przesycony emocjami. Sięga wówczas
do głębi swej „złożoności emocjonalnej".
Wyobraża sobie, że bez emocji by go nie było. Emocja to ŻYJACE
WSPOMNIENIE TEGO, CZEGO NIE ZROBIŁEŚ do końca. Nie
jest spontaniczna, a więc MA PRZYCZYNĘ. Wielu myśli jednak, że
emocjonalne przeżywanie uniesień jest spontanicznością.
Kto postępuje pod wpływem emocji, najczęściej poddaje im swoją wolę.
Przez rozwijanie emocji zmniejsza świadomość Boskiej doskonałości swej
istoty.
Wyrażanie tej samej emocji może siać spustoszenie agresją lub
wsparte świadomą działalnością umysłu i czystymi intencjami
uleczać relacje między ludźmi. To, jaki sposób reakcji wybierzesz,
zależy od ciebie. Bądź więc świadomy, choć może na początku nie
będziesz wiedzieć, jak wyrazić emocje w sposób konstruktywny. Jednak
wystarczy sama intencja, aby powoli zmieniać sposób przeżywania,
a intuicja wskaże drogę.
Głębokie odczuwanie niesie z sobą uświadomienie i możliwość
ponownego wyboru, a przede wszystkim otwiera nas na odczuwanie
wyższych uczuć.
Ludzie, którzy nie radzą sobie z uczuciami, traktują wszystko,
co wychodzi poza ramy ich wyobrażeń, jako atak na siebie. Czy daje
to możliwość przeżywania radości bez przyczyny? Spięte ciało nie
ma możliwości przesyłania energii miłości, a uzależnienie od spełniania
warunków zamyka człowieka w kręgu zadowolenia i przykrości.
A czułość, delikatność, radość, wesołość? Czy je odczuwasz?
Czy umiesz je uzewnętrznić, wyrazić? Czy gdy je przeżywasz, emanują
z ciebie tak, że inni to zauważają? Czy zauważyłeś barierę,
przez którą nie wychodzą na zewnątrz twoje emocje i uczucia?
Emocje są związane z niskimi wibracjami. Emocje to spadek
z przeszłości. Wyrażanie emocji to emanacja energii według dawnego
wzorca. Chcesz działać TAK JAK WTEDY. Po prostu niesie cię fala
emocji, a one zawsze chybiają. Tu widać wielki wpływ tych wzorcow
na twoje życie i działanie.
Niezdolność do odczuwania pozytywnych uczuć stawia bariery
kreacji- Stawia je, ponieważ pozytywne treści wiążą się jednoznacznie
z pozytywnymi uczuciami. Zamknięcie się w kręgu emocji powoduje,
że twoje kreacje (świadome bądź nieświadome) stwarzają ci
kiepskie warunki życia.
Dostrajanie się do wyższych poziomów wibracyjnych
świadomości skutecznie od nich uwalnia.


Tekst pochodzi z książki:

B. Augustynowicz i L. Żądło "Związki miłości na ścieżce samorealizacji"