niedziela, 20 grudnia 2015

Czarno biały świat iluzji i oszustwa.
Nikt nie lubi być oszukiwany, gdyż to zagraża jego stabilności życia. Ale świat jest tak urządzony, że oszustwa i prawda mieszają się ze sobą. Nie zawsze wiadomo, co jest kiedy i gdzie zastosowane. Kłamstwa lecą z telewizora, a ludzie przyjmują je za prawdę. Niezależne telewizje próbują wskazywać manipulację władzy i wielkich korporacji, ale ludzie biorą to za fałsz.
Jak odróżnić prawdę od fałszu i nie pozwalać się zmanipulować?
Drogą do tego jest wejście w ciemność i ujrzenie ukrytych tam rzeczy z przeszłości, wklejonych jako programy rodowe i karma.
Ciemność jest związana z nieświadomym życiem. Przeciętny człowiek żyje w 97% nieświadomie i można nim manipulować, bo nie widzi, że jest okłamywany. Nie wie co tam ma zawarte, gdyż nie zagląda do swojej jaźni podświadomej. Kiedy zaś człowiek dochodzi do stanu totalnej manipulacji, wówczas życie zmusza go do zajrzenia tam, skąd pochodzą jego tragiczne w skutkach wydarzenia.

To jak brudna woda starych emocji, wylewająca się z przepełnionego dzbana. Jest to dobry moment, aby zajrzeć do dzbana, kto go napełnia, że on nie wytrzymuje naporu ciśnienia. W ten sposób człowiek znajduje dla siebie rozwiązania i próbuje zatrzymać wylewające się z ciała emocje, negatywnych wibracji.
Ten dobry moment odwraca totalnie proces oszustwa i człowiek zaczyna odkrywać swoją prawdę o sobie i świecie. Podobnie jak informatyk zagląda do zepsutego komputera i patrzy co spowodowało, że on nie działa. Wskazuje klientowi jaką część należy wymienić a co naprawić.
Wszyscy jesteśmy informatykami własnego biologicznego komputera, jakim jest umysł człowieka. To w nim zapisane są programy, według których dany człowiek żyje, doświadcza uczuć, emocji oraz stanu posiadania. Jeśli coś w tych sferach nie działa, to potrzebny jest informatyk od biologicznego komputera, aby naprawić usterkę.
Informatyk może wskazać drogę naprawy, ale sam zrobić tego za kogoś nie jest w stanie. Właścicielem umysłu jest każdy człowiek i tylko on sam jest zdolny usunąć swoją błędną, dla niego informację. Przy tej okazji uczy się życia. Widzi jak ono wygląda z ukrycia, z pozycji ciemności.
Im więcej ciemności odkryje, tym więcej światła do niej wprowadzi. Tym bardziej żyje świadomie, gdyż może sterować swoim życiowym procesem. Punktem zwrotnym w odkrywaniu siebie, jest zazwyczaj totalna rozsypka życia. Wówczas sam człowiek szuka wyjścia z manipulacyjnej pułapki.
Natomiast ludzie, którym w miarę wszystko się układa, nie zaglądają w swoją podświadomość. Nie chcą burzyć iluzji w której przyszło im się dobrze bawić, na pokaz dla innych. Czasem ta zabawa jest ucieczką od siebie, podobnie jak narkotyki czy alkohol.
Nikt z ludzi nie jest wolny od manipulacji i oprogramowania z przeszłości. Można spotkać tam wzorce z zachowań dzikich zwierząt czy domowych pupili, które zamontowano w odległej przeszłości, jako pogląd na życie.
W mojej praktyce terapeutycznej spotykam węzły karmiczne z bardzo odległych czasów i różnych rejonów świata, z programem zniewalania kobiet i ich wykorzystywania. Polega to na tym, że podobne wydarzenia są przenoszone do obecnego wcielenia w relacjach z tą samą duszą, aby to naprawić.
Obecny czas tak bardzo naciska na rozwiązywanie węzłów karmy, gdyż jad goryczy składany przez pokolenia, wylewa się z ciała. Nie ma ucieczki w żadną stronę i człowiek jest postawiony pod murem, aby rozwiązał problem z przeszłości.
Jeden chce to zrobić i szuka rozwiązania, a drugi ucieka w samobójstwo czy ciężką chorobę, aby utrzymywać dalej zawiązany węzeł karmiczny, emocjonalnych problemów. Oczywiście, że każdy ma wolną wolę i własny wybór. Decyduje sam, kiedy chce zatrzymać cierpienie i ułożyć sobie życie od nowa.
Rozpadające się związki, to często brak uzdrowienia wspólnej przeszłości. Nowe wcale nie są lepsze od starych związków partnerskich, gdyż programy są w umysłach i dalej pokazują nie rozwiązany problem.
Dla ludzi ciekawych świata, jest to świetna zabawa, związana z wyrzucaniem śmieci z umysłu i programowaniem nowego życia. Cóż może być lepszego niż bycie programistą dla swojego umysłu. Można wówczas bawić się życiem, ale nie z nadmiaru pieniędzy, lecz świadomie tworząc lepszy świat dla siebie i dla innych.
Programowanie od zawsze mnie interesowało, gdyż czułam w tym rozwiązanie swoich osobistych problemów. Jestem na tej drodze, gdzie odkrywam zapisy w podświadomym umyśle, według obrazów jakimi posługuje się ten umysł. To świetna zabawa dla mnie i dla klienta, aby on mógł zmieniać życie w sposób zamierzony.
Przy tej okazji każdy z nas poznaje oszustwa w umyśle, które są zamontowane, aby człowiek dawał swoją energię obcym programistą i manipulatorom. To diabelskie sztuczki, które są skrzętnie ukrywane przez wieki. Diabeł, chochliki, smoki i jaszczury w prosty sposób zabawiają się ludźmi, którzy mają niski poziom świadomości.
Pytanie jest takie: czy chcesz aby ktoś wyznaczał ci życie, czy chcesz żyć po swojemu?
Decyzja należy do ciebie. Możemy razem się zabawić i przeprogramować życie, porzucając stare oprogramowanie. Oszustwa już nie będą tobą rządzić. Staniesz się dorosły do życia, według swoich zamierzeń.
Tego Ci życzę na Święta Bożego Narodzenia, gdyż to pomnaża majątek duchowy i materialny dla Ciebie i Twojej rodziny oraz bliskich. Radość niech zapanuje we wszystkich domach z udanego życia, nowo narodzonego człowieka.

piątek, 11 grudnia 2015

Ewolucja ludzkości – zmiany DNA, energia Kundalini i projektowanie rzeczywistości siłą umysłu
December 7, 2015
Wprowadzając się w stan oświecenia i łącząc z Unitarnym Polem Informacyjnym, zmieniamy własny zapis DNA, dzięki czemu poprzez świadomość i łączność z Absolutem możemy wpływać na odczyt zapisu informacyjnego o rzeczywistości, a więc wpływać na procesy samoleczenia, psychotroniki i projektować rzeczywistość niczym grę komputerową. Wiedzieli o tym starożytni mistycy, którzy nawiązywali do energii kundalini i wiedzą o tym naukowcy specjalizujący się w dziedzinie fizyki kwantowej, genetyki czy biologii. Bruc Lipton wykazuje, że siłą myśli możemy się uzdrawiać i zmieniać DNA, a zdaniem dr Berrendy Vox zmiany DNA odpowiadają za rozwój umiejętności PSI i prowadzą do ewolucji gatunku. Na poziomie fizyki kwantowej zależność tą opisują chociażby David Bohm czy Rich Trell - rzeczywistość jest składową interakcji umysłu i wolnej woli ze skalarnym polem informacyjnym.

Kundalini – mistyczna moc twórczej energii kosmicznej

Słowo kundalini symbolizuje „skręconego ognistego węża”, który wedle mistyki stanowi magazyn dla energii śpiącej w ciele człowieka u podstawy jego kręgosłupa. Jego przebudzenie oznacza wypełnienie człowieka ognistą energią kreatywnej mocy twórczej potęgi i uaktywnienie wyższej świadomości oraz oświecenia będącego wynikiem splątania z energią kosmosu czy Absolutem. Symboliczne wznoszenie się węża w ciele to uaktywnienie ośrodków energetycznych nazywanych czakrami i rozchodzenie się energii kosmicznej poprzez meridany. Moc wewnętrzna budzi się w ośrodku korzeniowym zwanym muladharą (kość ogonowa), a następnie porusza się w kanale (nadi) przebijając kolejne czakry i wznosi ponad szczyt głowy do ośrodka sahasrara, gdzie znajduje ujście prowadząc do zjednoczenia z kosmosem. Czakry przedstawiają budowę człowieka, który stworzony na wzór kosmosu i dualności świata, składa się zarówno z tego, co fizyczne, jak i metafizyczne. Ośrodki te transformują i manipulują energią, zarówno tą pochodzącą z ciała fizycznego, jak i innych źródeł. Wznoszenie się kundalini jest alchemicznym procesem spirytualnym, który uaktywnia świadomość człowieka wobec Praw Kosmicznych rozwijając ludzkie. Ogień Kundalini wypala i transformuje ciało na wyższy stopień ewolucji rozszerzając umysł.  

Kundalini to energia mistyczna, która objawia się dualnie – zarówno w aspekcie oświecenia jak i bodźców fizycznych. Praktycy opisujący swoje doznania w tej dziedzinie wskazując, że jej przebudzenie wiąże się z bólem fizycznym wynikającym z przepływu przez ciało człowieka potężnej fali wibracji o wysokich częstotliwościach oraz bólem emocjonalnym, gdyż wznoszące się kundalini powoduje, że energia otwiera nowe partie w mózgu i w całym układzie nerwowym przez co mocniej odbieramy własne emocje. Można ją odczuwać jako słup wody lub ognia pulsujący w naszym ciele, który rodzi nowe postrzeganie rzeczywistości i może nam się zdawać, że jesteśmy zawieszeni w czasoprzestrzeni bo nadmiar bodźców powoduje, że czasoprzestrzeń zaczyna wydawać się czymś niewystarczalnym i sztucznym. Zgodnie z poglądami G.S. Arundale, obala ona bariery świadomości w znaczeniu materii, a człowiek wypełniony tą energią wzrasta ponad rzeczywistość swym filozoficznym rozumem i staje się odmienną jednostką, która będąc człowiekiem, zasadniczo różni się od całej ludzkości. Fenomen ten nazywa się Qualia, co oznacza odmienną część całości, a jej mianem opisuje się sylwetki mistyków, naukowców przewyższających rozumem epoki, w których żyli i świętych, którzy posiadali odmienne atrybuty życiowe i zdolności jak chociażby Ojciec Pio słynący ze zdolności bilokacji.

Prekursorem badań nad kundalini był Ithak Bentov, który energię badał za pomocą EEG, jednak to Herbert Froblich, że kiedy mózg osiąga wysoka energię zmieniają się molekuły . Energia Kundalini rozchodzi się od kości krzyżowej, a następnie przechodzi przez kręgosłup i wypełnia obie półkule mózgowe. Gdy osiąga najwyższy poziom powstaje fala gamma między półkulami, a następnie energia wraca do kości krzyżowej i proces powtarza się cyklicznie, co odczuwa się jako drgania. Doświadczenia prowadzące do oświecenia, radykalnej zmiany osobowości poprzez balansowanie między świadomością, a nieświadomością opisywał też szwajcarski psychiatra, C.G. Jung, wykazując, że poprzez świadomość odkrycia archetypowego rdzenia, nasze życie wyniesione zostaje do kosmicznych proporcji a egzystencja zaczyna wykraczać poza granice umysłu, gdyż nasza myśl wykracza poza klatkę formy ciała uczestnicząc w procesach ogólnoludzkich, a doświadczenie to prowadzi do odrodzenia osobowości i zmiany wszelkich wartości. Nieograniczona moc świadomości pozwala naginać rzeczywistość poprzez interakcję świadomości z materią czyli poprzez wpływ metafizyczny na fizyczne otoczenie, co opisujemy jako właściwości psi. Parapsycholodzy wyróżniają różne typy tej właściwości jak telekineza (przesuwanie przedmiotów siłą umysłu); lewitacja (unoszenie); teleportacja (przenoszenie drogą czwartego wymiaru); pirokineza (zwiększenie częstotliwości drgań cząsteczek i temperatury); elektrokineza (ocieranie się o siebie molekuł i tworzenie błyskawic); hydrokineza (powielenia cząsteczek zawartych w ciele ciekłym i manipulacja nim); biokineza (modyfikowanie kodu DNA); witakineza (samoleczenie); chronokineza (kontrola nad przepływem czasu) i wiele innych. Opis kundalini jako potężnej energii kosmicznej bazuje na założeniu, że cała materia składa się z atomów, a ich wibracje tworzą różnego rodzaju energie.  

Programowanie myślami rzeczywistości i ewolucja DNA jako następstwo połączenia wolnej woli z Unitarnym Polem Informacyjnym

Szukając wyjaśnienia fenomenu ludzkiej psychiki i jej wpływu na rzeczywistość na poziomie kwantowym można dojść do wniosku, że natura jest programowana, zaś ludzkie myśli kooperując z energią wszechświata mają wpływ na projektowanie nas samych i otaczającego nas świata. Rzeczywistość wypełniona jest falami elektromagnetycznymi, które wpływają na siebie, pokrywają się i kooperują ze sobą. Cała przestrzeń i rzeczywistość łącznie z ludzką świadomością składają się z informacji. Wszystko jest konstrukcjami informacyjnymi na wyższych poziomach złożoności, a pogląd, że rzeczywistość jest składową interakcji umysłu i wolnej woli ze skalarnym polem informacyjnym można zauważyć chociażby u fizyka Davida Bohma. Również wybitny naukowiec pracujący dla NASA Rich Terrell jest zdania, że rzeczywistość jest składową interakcji ludzkich myśli ze skalarnym polem, co inaczej można nazwać jako składową połączenia świadomości zbiorowej z Absolutem, unitarnym polem informacyjnym, przestrzenią astralną czy przestrzenią kwantową. Rzeczywistość jest kreacją stworzoną przez ludzkie wyobrażenia i staje się taką jaką widzą ją obserwatorzy wpływając na nią swoimi myślami, które są połączone z unitarnym polem informacyjnym, w którym znajduje się wszystko – nasze myśli, stany kwantowe, zapis DNA jak i każdy inny zapis i informacja.

Zdaniem Bruca Liptona specjalizującego się w inżynierii genetycznej poprzez odpowiednie kodowanie się mentalne wpływamy na zapis DNA dzięki czemu możemy uzdrawiać się z każdej choroby. Bazując na założeniach, że wszystko jest zapisem informacyjnym, a my sami jesteśmy bio-zapisami informacyjnymi umieszczonymi w zaprogramowanej rzeczywistości, która jest wypadkową kooperacji naszych myśli, wyobrażeń i odczytu końcowego, to i siebie też możemy dowolnie przeprogramowywać siła myśli. Jeśli to, czym jesteśmy, jacy jesteśmy i na co chorujemy jest wynikiem zapisu informacji w genach, to i zapis DNA może ulec przeprogramowaniu. Podobne założenia można zauważyć u polskich autorytetów z dziedziny samo-leczenia i medycyny holistycznej. Jednym z takich autorytetów może być chociażby Antoni Przechrzta – Prezes Polskiego Stowarzyszenia Duchowych Uzdrowicieli, który udokumentował niejeden przypadek, gdzie siła mentalna i wiara w wyzdrowienie było mocniejsze niż śmiertelna diagnoza lekarska i nieuleczalna choroba.  Jego zdaniem  istnieje oddziaływanie między myślami i emocjami, a zdrowiem somatycznym, bo nawet krótkotrwały stres czy strach sprawia, że nagle siwiejemy lub wytwarzamy w żołądku wrzody. 

Dr Berrenda Vox poprzez badania krwi udowodniła, że niektórzy ludzie mają znacznie bardziej rozwinięte dodatkowe pasmo DNA. Podczas, gdy większość ludzi ma podwójna helisę, znajdują się przypadki z dodatkowymi. Jej zdaniem zmiany na poziomie struktur komórkowych zaczęły się pojawiać u ludzi na szerszą skalę od 20 lat, a cała ludzka ewolucja dąży do rozwinięcia dwunastu helis. Badane przez nią dzieci posiadające 3 helisy mają zdolności telepatyczne i potrafią teleportować przedmioty, a dzieje się tak ponieważ jej zdaniem planeta Ziemia i każda żyjąca tutaj Istota podwyższa swoje wibracje, ponieważ we Wszechświecie wszystko jest jednością. Ciała najnowszych noworodków są magnetycznie lżejsze, a ludzkość mutuje genetycznie. Dorośli, którzy wytworzyli u siebie zmiany, zdobywają nową strukturę myślenia, a zmiany na początku powodują u nich uczucie choroby, zmęczenia i niebytu ponieważ komórki ciała zmieniają się do nowego bytu.  Również biofizyk i molekularny biolog Piotr Garjajev są zdania, że przebudzenie DNA otwiera człowieka na fenomeny natury mistycznej takie jak rozwinięcie intuicji, jasnowidzenie, spontaniczne uzdrawianie czy widzenie aury.

PAULINA MATYSIAK - PISARKA I PUBLICYSTKA
Na podstawie:

Druki zwarte:
Bruc Lipton „Biologia Przekonań” 2005, wyd. Tu i Teraz
Joseph Campbell  “The Evolution of Joseph Campbell. Kundalini Awareness” , Gene Kieffer 1988
Sigmunt Freud, tłum. Robert Reszke, „Psychologia Nieświadomości”, wyd. KR, 2007
C. G. Jung, „Archetypy i nieświadomość zbiorowa”, Wydawnictwo KR, 2011
G. S. Arundale „Kundalini. An Occult Experience” [w:] http://www.mrooczlandia.com/magia/publikacje/kundalini/
Paulina Matysiak, “Traktat o Istocie Magii”, 2013

Artykuły:
„Kundalini w świecie nauki” [w:]  http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_kundalini_w_swiecie_nauki.html
„Symptomy podczas zmian DNA” [w:] https://soulowicz.wordpress.com/2012/07/23/symptomy-podczas-zmian-w-dna/
„Ewolucja DNA” [w:] http://davidicke.pl/index.php/artykuly/45-ewolucja/73-ewolucja1.html

Fizyczna transmutacja – co się dzieje z naszymi ciałami

„Ludzie przeżywają wiele znaczących zmian w świadomości oraz w ciele fizycznym. Moim zdaniem planeta Ziemia i każda żyjąca tutaj Istota podwyższa swoje wibracje, ponieważ we Wszechświecie wszystko jest jednością. Wiele dzieci narodzonych w ostatnim czasie ma ciało, które jest magnetycznie lżejsze. Ci z nas, którzy są starsi i „wybierają przemianę”, muszą przejść przez wiele przemian fizycznych.”
dr Berrenda Fox
DNA ActivationChciałbym poruszyć temat, który w mojej ocenie jest niesamowicie ważny. Postaram skupić się na opisie zmian, które obecnie się w ludziach dokonują, z wyodrębnieniem różnych poziomów, na których one zachodzą. Smutną rzeczą jest widok zabieganych, pochłoniętych konsumpcjonizmem ludzi, którzy zupełnie nie zdają sobie sprawy co się obecnie z nimi dzieje. W moim odczuciu prawdziwą oznaką odpowiedzialności, dojrzałości i mądrości człowieka jest nadanie w swoim życiu najwyższego priorytetu szeroko pojętemu rozwojowi własnej świadomości, polegającego głównie na wyzwoleniu się z dyktatury własnego ego. Oczywiście na rozwój składa się wiele różnych czynników. Jednak przyspieszenie energetyczne, które nastąpi w przyszłym oraz w 2017 roku sprawi, że pomiędzy częstotliwością Planety a częstotliwością ludzi, którzy nie pracują nad podwyższaniem i oczyszczaniem własnej wibracji, będzie występować coraz większy dysonans, który zacznie coraz bardziej uniemożliwiać harmonijne istnienie na wszystkim poziomach – m.in fizycznym i psychicznym. Dlatego już w niedalekim czasie ludzi, którzy są całkowicie skupieni na swoich zewnętrznych celach – karierach, nabywaniem dóbr materialnych zobaczą i zrozumieją jak bardzo do tej pory byli zaślepieni w swojej ignorancji. Chciałbym zaapelować do każdego komu wewnętrzny głos, czyli intuicja podpowiada, aby poświęcić więcej czasu dla własnego ciała oraz aby mocniej zając się rozwojem własnej świadomości. Nadajcie tym rzeczom w nadchodzącym roku najwyższy priorytet, a zobaczycie na koniec przyszłego roku, że dokonaliście najmądrzejszego wyboru.
TRANSMUTACJA CIAŁA FIZYCZNEGO
Częścią obecnie postępującej transformacji planetarnej jest transformacja, która odbywa się w nas samych. Równolegle do wielkich zmian i przeobrażeń na światowej scenie politycznej, ekonomicznej, gospodarczej, naukowej, medycznej itd dokonuje się ( i będzie się wykładniczo nasilać) wielka transformacja człowieka, który przeobraża się obecnie na wszystkich swoim poziomach – fizycznym, energetycznym, psychicznym, emocjonalnym. Wraz ze zmianą wibracyjną Planety zmienia się struktura wibracyjna człowieka. Tak naprawdę wszytko w nas podlega obecnie zmianie. Zaczynając od ciała kończąc na naszej świadomości. Postanowiłem każdemu z tych poziomów poświęcić trochę czasu – w tym poście skupię się na aspekcie fizycznym.
Nasze ciała podlegają obecnie transmutacji. Zmieniają swoją strukturę opartą dotychczas na węglu, w strukturę kryształową, zbudowaną na bazie krzemu. Dzięki temu będziemy mogli przyjmować i magazynować w sobie więcej światła. Zmiana ta zachodzi na poziomie struktur komórkowych, ewolucji podlega nasze DNA, a konkretnie aktywowana zostaje dotychczas uśpiona część DNA. Jest to potężna zmiana ewolucyjna, która dotąd nie miała miejsca, lecz jest ona niezbędna abyśmy mogli egzystować w nadchodzącej, pomału wyłaniającej się energetycznej rzeczywistości, która będzie wynikiem wibracyjnego przestrojenia się naszej Planety. W nowej, wysokowibracyjnej rzeczywistości nastąpi wielkie otwarcie na wyższe wymiary istnienia, dzięki czemu my ludzie, którzy jesteśmy istotami elektromagnetycznymi będziemy mogli doświadczać wielowymiarowości życia. Dlatego nasze ciała obecnie transmutują w kierunku krystalicznego bytu, ponieważ tylko krystaliczne struktury mogą egzystować na wyżej wymiarowych poziomach. Zmiany te spowodują, że nasze ciała staną się lżejsze, jaśniejsze i przepełnione światłem. Jest to przepiękna perspektywa, a możliwości, które staną się dzięki temu dostępne człowiekowi są niesamowite. Myślę, że w przyszłości, w dalszej części rozwoju swojego bloga będę na ten temat pisał bardzo dużo. Warto zaznaczyć, że już teraz przychodzą na świat dzieci, których DNA jest bardziej zaawansowanej fazie ewolucji. Dzieci te są darem dla naszego świata. Nasze  dotychczasowe ciała oparte w swej budowie na węglu są tak jakby „za ciężkie”, zupełnie niekompatybilne dla nowej wysokowibracyjnej rzeczywistości. Nie tylko człowiek podlega obecnie tym ewolucyjnym zmianom w DNA. Wszystkie organizmy żywe znajdujące się na Ziemi także są w trakcie tej zmiany. Jest to oczywiste ponieważ transformacji dokonuje sama Planeta, więc siłą to samo dzieje się ze wszystkim co znajduje się na niej.
EPIGENETYKA NA TROPIE ZMIAN
Temat ten badany jest już obecnie przez wielu naukowców na świecie. Polecam zajrzeć do publikacji m.in dr Vladimira Poponina, biologa molekularnego Piotra Garjajeva, dr Berrendy Fox, a także Bruca Liptona. Wiemy już, że naukowcy udowodnili poprzez liczne eksperymenty, że DNA jest czułe i podatne na linie energetyczne tworzące światło i energię, tak więc teoria o wpływie zewnętrznego promieniowania na nasze DNA jest już poparta naukowa. W ostatnich latach w świecie medycyny wielkiego wstrząsu dokonała koncepcja kontroli epigenetycznej, czyli epigenetyki. Epigenetyka mówi nam o tym, że nasze geny nie są czymś co zostało na stałe zdeterminowane w momencie naszego urodzenia. Ludzki kod genetyczny można przeprogramowywać i zmieniać, a skutecznie mogą tego dokonać zarówno czynniki zewnętrzne – m.in wpływ środowiska oraz przede wszystkim ludzka świadomość – za pośrednictwem emocji, myśli i przekonań. Więcej informacji na temat epigentyki jest zawartych w recenzji książki „Przeskok ewolucyjny”.
https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2015/05/28/przeskok-ewolucyjny-bruce-lipton-steve-bhaerman/
DNA molecules and men
FIZYCZNE SYMPTOMY I OBJAWY
Aby zobrazować fazę ewolucyjną, której doświadcza teraz ludzkość pomocna jest analogia do gąsienicy i motyla. Jesteśmy teraz na etapie gdzie podlegamy genetycznej mutacji, dzięki której staniemy się istotami wielowymiarowymi, wyposażonymi w nowe funkcje i możliwości. To co się dzieje obecnie z naszymi ciałami przypomina etap gdy gąsienica przemienia się w poczwarkę – kolejne stadium w drodze do zostania motylem. Na pierwszy rzut oka proces ten wydaje się mieć charakter destrukcyjny, lecz w rzeczywistości jest zupełnie inaczej.
Wśród wielu objawów naszej transmutacji najczęstszymi wydają się być notoryczne osłabienie i zmęczenie (często po wykonaniu nawet małego wysiłku), migrenowe bóle głowy, bóle mięśni, bóle kończyn i kości, kołatanie serca, podwyższenie ciśnienia krwi, szumy w uszach (ja mam je niemal codziennie), zawroty głowy, wibrowanie ciała (często samych kończyn), problemy ze swobodnym regularnym oddychaniem, utrzymujące się przez jakiś czas objawy grypy, katar, problemy z systemem immunologicznym i limfatycznym, potrzeba większej ilości snu, bezsenność, budzenie się w środku nocy, brak siły i chęci na poranne wyjście z łóżka, otępienie, kłopoty z pamięcią i koncentracją – często trudno nam sobie przypomnieć co wykonywaliśmy wczoraj, a także tracimy orientacje jeśli chodzi o wyczucie godziny czy dnia tygodnia.
Skupiłem się w tym poście tylko na objawach fizycznych, lecz trzeba pamiętać, że wielkie zmiany dotyczą także sfery naszej psychiki i emocji ( o tym w innym poście). Zaznaczę tylko jedynie, że najczęstszym symptomem jest pojawienie się depresji, brak motywacji i woli życia, wysoki poziom stresu i rozdrażnienie. Człowiek czuje się jakby był przejechany przez walec – brak mu energii na działanie oraz chęci i motywacji. Również pojawiają się duże kłopoty z pamięcią i koncentracją – często trudno nam sobie przypomnieć co wykonywaliśmy wczoraj, a także tracimy orientacje jeśli chodzi o wyczucie godziny czy dnia tygodnia. Bardzo ciężko jest utrzymać wysoki poziom koncentracji podczas wykonywania jednej czynności.
Większość z tych zmian może utrzymywać się przez długi czas, niektóre z nich po kilku dniach znikają, po czym za jakiś czas ponownie wracają. Ludzie często szukają pomocy u lekarzy, lecz współczesna medycyna akademicka nie potrafi rozpoznać co się naprawdę dzieje, ponieważ ciało energetyczne nie leży w zakresie ich kompetencji. Ich diagnoza przeważnie będzie się opierała na stwierdzeniu, że wszystko jest w porządku. Każdy człowiek przechodzi w indywidualnym tempie przez proces ewolucji, więc u jednych mogą niektóre symptomy pojawić się dużo wcześniej, a u innych w późniejszym okresie.
ŚWIADOME PRZEJŚCIE PRZEZ ZMIANY
Świadomość tego co się dzieje obecnie z naszymi ciałami pozwala nam przede wszystkim wyzbyć się lęku związanego z występowaniem wyżej wymienionych objawów. Powinniśmy zrozumieć, że jest to naturalna część procesu. Tym na czym powinniśmy się skupić jest świadome wspieranie naszego ciała w dokonaniu przeskoku na wysokowibracyjne egzystowanie. Oczywiście główna praca polega na rozwoju naszej świadomości – przede wszystkim wzniesieniu się ponad uwarunkowania egotycznego umysłu, oczyszczeniu z negatywnych przekonań, wzorców i programów mentalnych, które przez ostatnie tysiąclecia ściągały i utrzymywały ludzką świadomość w niskowibracyjnym zakresie.
Dużą uwagą i troską powinniśmy otoczyć nasze ciała, które są przecież narzędziami umożliwiającymi nam doświadczenie rzeczywistości tu i teraz. Istnieje wiele rzeczy i czynności, których wykonywanie pomoże naszemu ciału przejść spokojniej i płynniej przez ten okres zmian. Przede wszystkim należy dbać o regenerację. Powinniśmy słuchać swojego ciała i iść spać w momencie gdy mamy ochotę na sen. Niektóre osoby będą potrzebowały ogromnej ilości snu, dlatego bardzo ważne jest aby się nie obwiniać, że trwonimy swój czas na spanie i stajemy się leniwi, tylko po prostu spać tyle ile nasze ciało chce. Kolejną ważną rzeczą jest picie dużej ilości wody. Woda ma ogromny wpływ na transmisję energii w naszym ciele, dlatego im więcej jej pijemy tym łatwiej i swobodniej będzie się przemieszczać energia po naszym ciele.
glas-water.390x280x1
Następną ważną rzeczą są ćwiczenia fizyczne. Pozwalają one zachować naszemu ciału dobrą kondycję i formę. Szczególnie polecam praktykowanie ćwiczeń, które otwierają ośrodki energetyczne w naszym ciele – czyli czakry. Ja osobiście wykonuję każdego dnia ćwiczenia tybetańskie i mogę je szczerze polecić każdemu bo mocno wzmacniają energetykę naszego ciała.
Godnym polecenia jest na pewno kurs Qigonu, dzięki któremu lepiej nauczymy się zarządzać przepływam w naszym ciele energii życiowej, tzw prany. Kolejną rzeczą na którą do której warto się przyłożyć jest regularny, świadomy i głębokie rodzaj oddychanie. Na temat świadomego oddychania jest wiele informacji w internecie, ja osobiście polecam książkę Colina P. Sissona – „Sztuka Świadomego Oddychania”. Odżywianie jest kolejnym kluczowym aspektem nad którym powinniśmy się skupić. Warto przechodzić stopniowo na coraz to lżejsze posiłki, bogate w witaminy. Warto też wspierać się wieloma suplementami diety oraz ziołami. Ja zacząłem regularnie pić od około dwóch tygodni ORMUS, który wg mnie niesamowicie pozytywnie wpływa na moją energetykę. Od kiedy go używam to zauważyłem, że zmniejszyło się u mnie zapotrzebowanie na jedzenie. Jem teraz mniej i rzadziej, ale za to mam w sobie więcej witalności niż przedtem. Także zmalał mi apetyt na ciężkie potrawy. Następnym suplementem, który chcę dodam do swojego menu będzie ziemia okrzemkowa. Jest to bardzo ważny suplement z racji tego, że jak wspomniałem wcześniej nasze ciało przebudowuje swoją strukturę z węglowej na krystaliczną, opartą właśnie na krzemie. Należy pamiętać również o częstym przebywaniu wśród natury. Natura sama w sobie jest inteligentna i znakomicie harmonizuje i balansuje nasze ciało energetyczne.
6
Wymieniłem tylko marginalnie najważniejsze moim zdaniem rzeczy nad którymi powinniśmy się skupić. Poniżej podrzucam kilka filmików, w których znajdziecie mnóstwo innych, bardzo cennych informacji i rad odnośnie transmutacji naszego ciała.








wtorek, 8 grudnia 2015

Przewodnik po śmierci: Piękna jak życie


1
Stephen Jenkinson
Nasz błąd polega na tym, że staramy się kochać życie niejako przeciwko śmierci. A tego się po prostu nie da zrobić. Kochać życie to znaczy być w żałobie po życiu. To stany niewystępujące oddzielnie: miłość i żałoba – mówi Stephen Jenkinson, towarzysz umierających, w rozmowie z Agatą Kulą.
Parę lat temu powiedziałbym, że pomagam ludziom w umieraniu. Ale teraz widzę, że to, czym się de facto zajmuję, to sprawianie, żeby ludzie świadomie umierali – przyznaje znany specjalista opieki paliatywnej. – Kiedy śmierć się zbliża, starają się zająć wszystkim, tylko nie umieraniem. Wspiera ich w tym nieszczęśliwym zapętleniu otoczenie: „Co też mama mówi, jaki grób, przecież nie trzeba tak pesymistycznie…”. Kobieta 87-letnia, z rakiem, od miesięcy nie wychodzi z domu, od tygodni prawie nie wstaje z łóżka. Jak można tak jej mydlić oczy?
Odwiedzałem kiedyś kobietę, która przy każdej kolejnej wizycie witała mnie coraz słabsza, ale rozmawiać chciała tylko o swojej pracy w przykościelnej organizacji i o przebudowie domu. W końcu powiedziałem: „Mam wrażenie, że jesteś niespokojna i że przed czymś uciekasz, popraw mnie, jeśli się mylę”. Wtedy się rozpłakała, a potem po raz pierwszy porozmawialiśmy o jej śmierci.
Ogromna większość z umierających nie czuje fizycznego bólu. Akurat w uśmierzaniu go współczesna opieka paliatywna jest bardzo dobra. Każdy jest obstawiony lekami, lecz boi się nadal, nawet jeszcze bardziej. Tak, prawie wszyscy, z którymi pracowałem, byli przerażeni. Tylko że to nie cierpienie ich tak naprawdę przerażało. Bezimienna zmora naszych czasów to obawa, co ze mną, umarłym, zrobią ci, co przeżyją. Nikt z osób, którym towarzyszyłem w umieraniu, nie był od niej wolny.
Żyjemy w kulturze wykorzenienia, życie we wspólnocie, w kontakcie ze starszymi pokoleniami i z przodkami, jest nam kompletnie obce. Jeśli ja nie znam swoich przodków, jaką mogę mieć nadzieję, że sam zostanę przodkiem? To jest lęk przed tym, że nikt nawet nie zauważy naszego odejścia.
Z mojego doświadczenia wynika, że religia nie chroni przed wątpliwościami, nie powstrzymuje pytań i nie jest lekarstwem na lęk przed śmiercią. Spotykam oczywiście ludzi, których religijność ukształtowała się przez życie na tyle silnie, że daje im rodzaj osłony w obliczu śmierci. Nie zadają zbyt wielu pytań, mają bardzo konkretne wyobrażenie o tym, co ma się stać, czasem po prostu milczą. Uważam, że ludzie umierający mają ważne zadanie do wykonania. Proszę więc, by ci, którzy umierają, zrobili tę wstrząsającą, nie do opisania, domagającą się języka poezji rzecz, która przed nimi stoi. By pięknie umarli.
Tylko jako małe dzieci mamy szansę zbliżyć się do śmierci w naturalny sposób: przepychając się między zgromadzonymi w pokoju docieramy do zmarłego i dotykamy, widzimy, wąchamy. Większość dzieci wdrapuje się bez zastanowienia na łóżko umierającego dziadka, ku przerażeniu lub w najlepszym razie zakłopotaniu rodziców. Nie dlatego, że są wyjątkowo odważne: po prostu jeszcze się nie nauczyły, że śmierci trzeba się bać.
Czasem ktoś pyta mnie o radę: „Uważasz, że powinienem zabrać dzieci do szpitala, do mojego ojca?”. „A dlaczego nie miałbyś ich zabrać?” – odpowiadam. „No wiesz, on wygląda dość okropnie: bez zębów, ślini się, co chwila walczy o oddech”. To prawda, że umierający często kiepsko wyglądają i patrzenie na nich nie jest łatwe, ale pytanie brzmi: dlaczego nie miałyby tego widzieć dzieci? Bo my sami nie radzimy sobie z tym widokiem? Zejdźmy dzieciom z drogi i obserwujmy, dokąd je prowadzi ciekawość. Np. zaprowadźmy dzieci do wrót tej skarbnicy mądrości, jaką jest pokój naszych umierających rodziców, i je tam zostawmy. Nie wchodźmy z nimi. Żywimy nasze dzieci watą cukrową, oto, co im robimy, a nazywamy to współczuciem, miłością, dobrym rodzicielstwem.
Od pracujących w branży śmierci często oczekuje się, że będą ułatwiać, pocieszać. To wielkie nieporozumienie: nie można sprawić, żeby ktoś poczuł się wygodnie ze śmiercią. Oswojona śmierć, łatwa śmierć to sprzeczność.
Kiedy rozmawiam z umierającymi, pochłoniętymi przeżywaniem lęku, odizolowanymi fizycznie i psychicznie od bliskich, proszę: umierajcie dla nich. Wasza śmierć to ostatnia i najważniejsza rzecz, jaką możecie dać, nie przegapcie tego.
Pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że moje dzieci umrą. Było to jak uderzenie prawdy, że powołując je do życia, wprowadziłem je na drogę, która wiedzie obok mojego łoża śmierci do ich własnego. I poczułem, że za żadne skarby nie chciałbym, żeby moje umierające dzieci trafiły w ręce jakichś nieświadomych, niemądrych ludzi.

Źródło: http://tygodnik.onet.pl/przewodnik-po-smierci-piekna-jak-zycie/48hqp#.Um2IjOD9cpQ.facebook

piątek, 4 grudnia 2015

Czy Integracja Oddechem mnie oświeci?
Inne spojrzenie na pułapkę utożsamiania się

Malarz świadomie i umiejętnie używa pędzla  .Wielu myśli, że są pędzlem
Anonim

Integracja Oddechem dotrzymuje kroku najnowszym odkryciom w pracy z oddechem na świecie. W ciągu 4 dni naszej wrześniowej Międzynarodowej Konferencji prezentujemy wiele z tych ekscytujących odkryć. Jednakże najbardziej ekscytujące zmiany dotyczą tego, co dzieje się z samą Integracją Oddechem. Integracja Oddechem nie jest systemem skończonym, co oznacza, że nie przestaje rozrastać się i rozwijać. Kiedy w roku 1983 system kół wolności i ofiary oraz proces 5 przeszkód (przywiązań) pojawił się w mojej głowie (nadal nie jestem pewien, czy był to channelling, czy po prostu największa inspiracja mojego życia) nie byłem w stanie w pełni rozpoznać, co tak naprawdę odkryłem. 21 lat później - czyli obecnie - nadal uczymy się i wchodzimy w ten proces głębiej. Możemy nigdy nie dotrzeć do końca, ponieważ prawdopodobnie nie ma żadnego końca. Integracja Oddechem nie jest oczywiście jedyną drogą, ale dla mnie jest ona jedną z najbardziej bezpośrednich ścieżek wiodących do naszej istoty i podświadomego umysłu. Jest ona jedną z najskuteczniejszych metod połączenia się z tym, kim naprawdę jesteśmy. A przecież nie jesteśmy jedynie ciałem, emocjami czy umysłem. To są tylko narzędzia dane nam lub stworzone na czas naszego pobytu na Ziemi. Przeciętna osoba wierzy, że wszystko kończy się na tych właśnie narzędziach. Świat materialistyczny i naukowy uważa, że warto badać jedynie wymiar fizyczny i mentalny. Osoba religijna natomiast wie, że istnieje coś poza światem fizycznym i mentalnym, ale próbuje dotrzeć tam żyjąc według pewnych zewnętrznych zasad, co sprawia, że kurczowo identyfikuje się ze swoją grupą i systemem.
Integracja Oddechem dostrzega, że ludzie pozostają ograniczeni w poznawaniu siebie, gdy kurczowo identyfikują się ze strukturami wiary, systemami, filozofiami lub nawet świętymi tekstami. W obecnym momencie rozwoju ludzkiego potencjału co tydzień pojawia się na rynku jakiś hit - nowy system, technika lub filozofia. Wielu ludzi kuszą nowe propozycje oferujące im szansę oświecenia lub też techniki, które sami mogą wypróbować na innych ludziach (dobre dla podniesienia poczucia własnej „ważności”. Niestety większość z nich to nieco zmienione podróbki tego, co pojawiło się już wcześniej. Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma nic nowego pod słońcem. Czy Integracja Oddechem jest lepsza niż inne systemy? Nie wiem i nie zależy mi na tym. Wiem jedno, że za każdym razem, kiedy obserwuję siebie - czującego irytację, złość, zdenerwowanie czy lęk - przełamuję koło identyfikacji. Kiedy obserwuję siebie porównującego, osądzającego, opierającego się czy analizującego, przełamuję koło utożsamiania się i zaczynam odnajdować siebie. Wkraczam w Niebo chwili teraźniejszej. Mogę obserwować, jak mój zdezorientowany umysł, poruszone emocje i napięte ciało fizyczne przechodzą przez swoje małe dramaty, podczas gdy ja spokojnie mogę być świadkiem tego wszystkiego. Prowadzi to do lepszego połączenia z moją głębszą prawdą wykraczającą poza fizyczne i mentalne granice, poza to, co jest poza. Czyż jest wspanialsza prawda niż właśnie ta? A do tego jeszcze nie muszę w nic wierzyć, aby to się działo. Tak wielu ludzi poszukuje prawdy w tym czy tamtym systemie, technice lub nauczycielu, mając nadzieję, że w końcu odnajdą samych siebie. W tej chwili szczyty popularności bije wszystko, co niezwykle skomplikowane i co wymaga dużo nauki. Ludzie mówią czasem, że to, czym ostatnio się zajmowali, nie działało, więc może w końcu ta nowość pomoże. Za rok lub dwa znów przeżyją rozczarowanie i przyjmą kolejny nowy system, który właśnie się pojawił. Ja sam całe lata żyłem w ten sposób. Poznałem ogromną liczbę systemów, ale wciąż, tak samo jak wcześniej, sterowało mną moje środowisko, ludzie i sytuacje. Tak naprawdę, nic się nie zmieniło. Wciąż byłem tak samo nieszczęśliwy. Wcześniej byłem po prostu nieszczęśliwy, a potem stałem się nieszczęśliwym specjalistą od różnych systemów. A więc dlaczego ludzie nie uświadamiają sobie prawdy o sobie? Ponieważ szukają ocalenia na zewnątrz siebie. Prawda znajduje się wewnątrz. I większość ludzi wie o tym, ale jakże łatwo jest zapomnieć o tej podstawowej kwestii. W ten sam sposób ludzie wchodzą w Integrację Oddechem. Po roku czy dwóch odkrywają, że to jednak nie działa w ich przypadku, a wiecie dlaczego? Ponieważ spodziewali się, że Integracja Oddechem zrobi to za nich. Po prostu kolejne utożsamienie się z czymś, co należy do zewnętrznego świata. Integracja Oddechem nie zrobi niczego za nikogo. Nie po to przecież jest. Integracja Oddechem, podobnie jak inne systemy, nie jest niczym więcej jak tylko narzędziem do przebudzenia się. Ale przebudzenie musi przyjść ze środka, nie z techniki czy systemu. Integracja Oddechem tworzy jedynie środowisko sprzyjające przebudzeniu; żebyśmy stali się bardziej świadomi, a cała reszta zależy już tylko od nas samych. Jeśli to prawda, że nawet Integracja Oddechem nie jest w stanie mnie przebudzić, to kto lub co może tego dokonać? Jest to bardzo dobre pytanie, które warto zadać sobie samemu. Sesje oddechowe nie zrobią tego za mnie. Jedynie JA - świadomy moich funkcji: myśli, uczuć i ciała w czasie sesji oddechowej - mogę to zrobić. Także samoobserwacja nie zrobi tego za mnie. Tylko Ja sam - świadomy podczas samoobserwacji. To jest właśnie ostateczna pełna odpowiedzialność. Moim zadaniem jest włączyć świadomość do dowolnej techniki, z jakiej korzystam. Żadna technika nie działa, jeśli nie ma świadomości i każda technika działa, jeśli jest świadomość. Oczywiście moja świadomość nie włączy się bez mojego wyboru. Moje świadome wybory (pierwszy i drugi punkt mocy w Kole Wolności) są kluczowymi punktami mojej rzeczywistości, świadome wybory obserwowania siebie, gdy w moim wnętrzu operują jedna lub więcej przeszkód. Dlaczego ludzie odchodzą od raz praktykowanych systemów? Ponieważ z powrotem wpadają w pułapkę 5 przywiązań, szczególnie w utożsamianie się z danym systemem, co tym samym oddala ich od samych siebie, zamiast przybliżać. I dlatego idą dalej w poszukiwaniu kolejnej drogi, którą mogliby podążyć i z którą mogliby się utożsamić, w nadziei, że tym razem znajdą to czego szukają. Wielu ludzi staje się kolekcjonerami systemów. To tak, jakby człowiek chciał przepłynąć rzekę na drugą stronę i spędził całe życie na zbieraniu jak największej liczby łodzi, w obawie, że nie zdoła dostać się na drugi brzeg. Kiedy wyruszymy w drogę, nie potrzebujemy już systemów, technik, wierzeń czy filozofii. Wystarczy świadomość. Mając świadomość pojmujemy, że nie ma żadnej rzeki i żadnej przeszkody; że możemy iść w kierunku Domu w pełni wolni. Nie potrzeba nawet dużej wiedzy, ponieważ ona może stanąć na drodze naszej intuicji.
Nie ma nic złego w systemach, wierzeniach, filozofiach, technikach czy specjalistycznej wiedzy, ponieważ one wszystkie mogą służyć naszemu przebudzeniu, jednakże one same nie spowodują przebudzenia. Tak naprawdę może to zrobić tylko moja świadomość. Jeśli czujesz, że Integracja Oddechem jest twoją drogą do stania się w pełni tym, kim jesteś - zadaj sobie następujące pytania: Czy podczas praktykowania Integracji Oddechem skupiam uwagę na swym wnętrzu czy na zewnętrzu? Czy oczekuję, że sesja oddechowa naprawi moje życie? Czym tak naprawdę jest dla mnie samoobserwacja? Gdzie leży sedno całej mojej praktyki - w wewnętrznej obecności czy w samej technice? A może jeszcze gdzie indziej? Wróć do swojego wewnętrznego domu i obudź się! Tylko ty możesz to zrobić. Nigdy za dużo przypominania sobie i obserwowania, jak bardzo oddalamy się od samych siebie poprzez zatracanie się w zewnętrznym świecie w wyniku utożsamiania.

Z miłością  Colin P. Sisson


Przekład: Hanna Dankiewicz
Redakcja: Magdalena Janicka