sobota, 15 października 2016

Nie mogę być częścią świata, gdzie mężczyźni ubierają swoje żony jak prostytutki, pokazując wszystko, co powinno zostać ukryte, gdzie nie ma pojęcia honoru i godności, gdzie rzadko można polegać na kimś, kto mówi, że coś obiecuje.
Gdzie kobiety nie chcą mieć dzieci, a mężczyźni nie chcą zakładać rodzin.
Gdzie frajerzy wierzą, że odnieśli sukces, siedząc rozparci za kierownicami limuzyn ich ojców, gdzie ojcowie mający iluzję władzy, próbują udowadniać ci, że jesteś nikim.
Gdzie ludzie fałszywie deklarują wiarę w Boga z kieliszkiem w ręku i brakiem zrozumienia podstaw, tego w co wierzą.
Gdzie pojęcie zazdrości jest uważane ze słabość, a skromność jest wadą.
Gdzie ludzie zapominają o miłości, szukając najlepszej opcji dla siebie, a nie człowieka w człowieku.
Gdzie ludzie wydają ostatnie pieniądze na swój samochód, nie szczędząc środków ani czasu, a sami są tak słabi, że sądzą iż to drogie cacko ukryje ich słabość.
Gdzie chłopcy tracą ciężko zarobione przez rodziców pieniądze w klubach, a dziewczyny kochają ich za to.
Gdzie nie można odróżnić kobiet od mężczyzn, a nazywane jest to „wolnością wyboru”, zaś idących tradycyjną ścieżką nazywa się upośledzonymi despotami.
Ja wybieram swoją drogę, jest mi tylko przykro, że nie znalazłem zrozumienia, wśród ludzi, na których naprawdę mi zależało.

- Keanu Reeves

poniedziałek, 10 października 2016

Bajka o Miłości i Szaleństwie
Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot.
I tak: Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: - Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powoli zacznę liczyć do miliona.
W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć.
Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesoło, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować.
Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć.
Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano.
Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego.
Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień.
Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen!
Na sam szczyt najwyższego drzewa.
Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca,
gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności.
W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca.
Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego.
Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć, wskoczyli w sam środek wulkanu.
Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć
Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca.
W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo
i dziarsko zabrało się do szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo.
Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem.
W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania.
Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu.
Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.
Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawem i w ten sposób znalazło Piękność.
Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć.
W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego.
Do znalezienia pozostała tylko Miłość.
Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik.
Patykiem zaczęło odgarniać gałązki...
Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu.
Stało się prawdziwe nieszczęście!
Różane kolce zraniły Miłość w oczy.
Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.
I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.
M.Podleśny

niedziela, 9 października 2016



Emocje, a przemiany.
Rodzice i dziadkowie często mówią: „Jesteś brudny!", „Jaki niegrzeczny
chłopczyk!", „Jaki grzeczny chłopczyk!", „Moje cudo", „Mój
ty mały mężczyzno!" itd. Jakie więc będą wyobrażenia dziecka? Jest:
brudny i niegrzeczny, i grzeczny, i mały, i dorosły. NARAZ. JEDNOCZEŚNIE,
jeśli nie chce dostać „rozdwojenia jaźni".
W wyniku takich oddziaływań wychowawczych pojawia się lęk
przed sklasyfikowaniem siebie przez innych jako człowieka „szalonego",
„nienormalnego", który to lęk jest u większości ludzi niesłychanie
silny. On blokuje możliwość radosnego przeżywania. Nawet w domowym
zaciszu. On też wyzwala przerażenie na myśl o samopoznaniu.
Przecież lepiej wierzyć, że „ze mną wszystko w porządku". Wydaje się
to pozytywne, a ukrywa tylko pomieszanie. Może słyszałeś taką wypowiedź:
„Kocham ciebie, ty mały chuliganie"? Przecież to takie milutkie
dla ucha! Jeżeliby jednak przyjrzeć się, to zarazem wypowiedziano: lubię
i nie lubię, w jednym zdaniu. Czy więcej trzeba, by przedstawić
pomieszanie w wyobrażeniach i możliwość jednoczesnego wyobrażania
SOBIE DWÓCH PRZECIWSTAWNYCH SOBIE RZECZY?
Na co dzień wchodzimy najczęściej w to, co znamy, z czym
umiemy się obchodzić, ponieważ czujemy się wtedy bezpieczniej.
Złość, nienawiść, agresja, zazdrość? Niektórzy lubią je czuć.
Czy pozwalasz sobie je przeżywać? Są to niszczące uczucia, jeśli nie
umiesz z nimi się obchodzić. Możesz cierpieć z ich powodu (nie wiedząc,
co robić w takich sytuacjach). Ja to nie emocje, które są we
mnie. Ja jestem miłującą Jaźnią. Mogę wtedy np. rozmawiać z człowiekiem,
który mówi, że mnie nienawidzi. Mogę odczuwać nienawiść,
mówić o niej, a jednocześnie nie być agresywnym wobec niego.
Mogę uwalniać się od agresji.
Uczucia i emocje są potrzebne NASZYM WYOBRAŻENIOM.
Bez uczuć i emocji nasza kreacja nie działałaby. Warto więc nauczyć
się je świadomie wywoływać. Emocje są zależne od naszych decyzji.
Możemy mieć nad nimi pełną władzę dzięki świadomej wizualizacji.
Wymaga to jednak nieustannej aktywności i uważności. To po
pewnym czasie męczy. Emocje poznajemy po to, żeby móc je bezpiecznie
porzucić, gdy już nie spełniają funkcji inspiracyjno-poznawczych.
Uczucia i emocje raz są klasyfikowane jako korzystne, innym
razem jako przeszkadzające. Jednak bez względu na to, jak je
oceniamy, mają wpływ na jakość naszego życia, gdyż w sposób bezpośredni
wiążą się z wyobrażeniami.
Przypatrzmy się przykładom:
• Okrucieństwo - często wynika z błędnych wyobrażeń o miłości:
„Czasami trzeba zranić kogoś dla jego dobra. Bywa to konieczne
nawet wobec osób, które najmocniej kochamy". Okrucieństwo nie jest
potrzebne. Przecież istnieje wsparcie energią miłości.
• Gniew - często ludzie myślą, że pod wpływem gniewu ranią
innych, poniżają, „sieją wiatr, a zbierają burzę". Gniew sam w sobie
ie jest ani dobry, ani zły. Po prostu jest niską wibracją. Tak jak wszystkie
inne emocje. Czy użyję go tak, czy inaczej, zależy od moich
tencji i umiejętności. Gdy poznam przyczynę emocji i pokażę ją sobie
i innym, niepotrzebne mi będzie wyżywanie się,
czyli destrukcyjny sposób wyrażania gniewu. Po prostu porzucę go.
• Złość jest reakcją na poczucie zagrożenia, a ono nie musi mieć
nic wspólnego z rzeczywistością; raczej wynika z domniemań.
Jeśli domniemaniom nadasz odpowiednią moc, wówczas one się
zmaterializują. Podobnie możesz mieć wyobrażenie, że zasługujesz na
poniewieranie, że ktoś chce tobą poniewierać.
Przeciętny człowiek chce potwierdzić własne wyobrażenia.
Wydaje się to mądre. W swoich wyobrażeniach człowiek czasem staje
się atrakcyjniejszy, gdy czuje się przesycony emocjami. Sięga wówczas
do głębi swej „złożoności emocjonalnej".
Wyobraża sobie, że bez emocji by go nie było. Emocja to ŻYJACE
WSPOMNIENIE TEGO, CZEGO NIE ZROBIŁEŚ do końca. Nie
jest spontaniczna, a więc MA PRZYCZYNĘ. Wielu myśli jednak, że
emocjonalne przeżywanie uniesień jest spontanicznością.
Kto postępuje pod wpływem emocji, najczęściej poddaje im swoją wolę.
Przez rozwijanie emocji zmniejsza świadomość Boskiej doskonałości swej
istoty.
Wyrażanie tej samej emocji może siać spustoszenie agresją lub
wsparte świadomą działalnością umysłu i czystymi intencjami
uleczać relacje między ludźmi. To, jaki sposób reakcji wybierzesz,
zależy od ciebie. Bądź więc świadomy, choć może na początku nie
będziesz wiedzieć, jak wyrazić emocje w sposób konstruktywny. Jednak
wystarczy sama intencja, aby powoli zmieniać sposób przeżywania,
a intuicja wskaże drogę.
Głębokie odczuwanie niesie z sobą uświadomienie i możliwość
ponownego wyboru, a przede wszystkim otwiera nas na odczuwanie
wyższych uczuć.
Ludzie, którzy nie radzą sobie z uczuciami, traktują wszystko,
co wychodzi poza ramy ich wyobrażeń, jako atak na siebie. Czy daje
to możliwość przeżywania radości bez przyczyny? Spięte ciało nie
ma możliwości przesyłania energii miłości, a uzależnienie od spełniania
warunków zamyka człowieka w kręgu zadowolenia i przykrości.
A czułość, delikatność, radość, wesołość? Czy je odczuwasz?
Czy umiesz je uzewnętrznić, wyrazić? Czy gdy je przeżywasz, emanują
z ciebie tak, że inni to zauważają? Czy zauważyłeś barierę,
przez którą nie wychodzą na zewnątrz twoje emocje i uczucia?
Emocje są związane z niskimi wibracjami. Emocje to spadek
z przeszłości. Wyrażanie emocji to emanacja energii według dawnego
wzorca. Chcesz działać TAK JAK WTEDY. Po prostu niesie cię fala
emocji, a one zawsze chybiają. Tu widać wielki wpływ tych wzorcow
na twoje życie i działanie.
Niezdolność do odczuwania pozytywnych uczuć stawia bariery
kreacji- Stawia je, ponieważ pozytywne treści wiążą się jednoznacznie
z pozytywnymi uczuciami. Zamknięcie się w kręgu emocji powoduje,
że twoje kreacje (świadome bądź nieświadome) stwarzają ci
kiepskie warunki życia.
Dostrajanie się do wyższych poziomów wibracyjnych
świadomości skutecznie od nich uwalnia.


Tekst pochodzi z książki:

B. Augustynowicz i L. Żądło "Związki miłości na ścieżce samorealizacji"


niedziela, 13 marca 2016

Wirus nienawiści i agresji

To zadziwiające jak łatwo dajemy sobą manipulować. Bezwolnie pozwalamy kierować swoim zachowaniem. Manipulacja zaczyna się od tego co mamy kupować w sklepie i jak mamy się ubierać, a kończy na tym co mamy myśleć. Socjotechniki są tak zaawansowane, że dają pozór wolności wyboru. Przecież nikt ci nic nie każe, sam chcesz, sam decydujesz. Tak, tylko, że nie masz pojęcia dlaczego.
To ideał. Tak zmanipulować człowieka, aby był przekonany o swoich racjach i aby sam działał na korzyść manipulatora wierząc, że działa dla własnego dobra.
Może ktoś pamięta genialnego wirusa, było to wiele lat temu. Przychodziła do ciebie wiadomość mejlowa od znajomego (on ją sam rzeczywiście wysyłał), w której ostrzegał cię, że pojawił się bardzo niebezpieczny trojan w sieci, że może nawet nie wiesz, że go masz. Czeka sobie uśpiony w twoim komputerze na odpowiedni moment, by się uaktywnić i zniszczyć całkowicie twardy dysk. To jest niewinny plik, który nazywa się… (tu była podana jakaś nazwa z dziwnym rozszerzeniem) i jest w… (tu było podane miejsce gdzie się usadowił). Sprawdź czy jest już u ciebie, jeśli tak, to czym prędzej go wykasuj! – I co robiłeś? Szybko zaglądałeś do podanego miejsca i nerwowo zerkałeś, czy czasem coś takiego u ciebie nie czai się… O Boże – jest! Drżącą ręką kierujesz kursor w ten (dokładnie taki jak podany w mejlu) plik, zaznaczasz, usuwasz, i uffff… po sprawie. Co za szczęście! Aaaa…! Jeszcze trzeba usunąć z kosza… No teraz, to już na sto procent. Jesteś uratowany! Kawał dobrej roboty! Nie wiesz jak odwdzięczyć się przyjacielowi… Jasne, otwierasz pocztę i wysyłasz ostrzeżenie do wszystkich zapisanych znajomych. Teraz ty możesz kogoś uratować, natychmiast stajesz się małym bohaterem we własnych oczach… Majstersztyk, mistrzostwo świata manipulacji! Po prostu usunąłeś sobie dość ważny plik systemowy, bez którego twój komputer będzie miał teraz problem poprawnie funkcjonować… I jeszcze zachęciłeś innych, by zrobili dokładnie to samo. A manipulator pęka ze śmiechu, wszystko co zrobił, to stworzył nieprawdziwą informację, ludzie sami sobie wyrządzili krzywdę.
Teraz dzieje się tak samo, a nawet jeszcze gorzej, wirus sieje jeszcze większe spustoszenie, atakuje nasze serca. Widzę, jak moi znajomi udostępniają na portalach społecznościowych pod wpływem silnych emocji zdjęcie z jakimś tekstem, albo link do jakiejś strony. Jest „njus!” i trzeba szybko puścić go dalej, podzielić się nim ze znajomymi, często naprędce dopisują komentarz „co za bydło…”, „kto by się po nim spodziewał…” „powinno się wymordować…” itede, itepe… I tak rodzi się w nas nienawiść. W efekcie dzielimy się na dwa obozy: „był Bolkiem” i „nie był Bolkiem”, „Owsiak jest złodziejem” i „Owsiak nie jest złodziejem”, „KOD to faszyści” i „KOD to patrioci”, „PiS” i „PO”, „katolicy” i „muzułmanie”, lepszy i gorszy sort. To podział na MY i ONI, na ŚMIERĆ i ŻYCIE… Wystarczy mała iskierka i skaczemy sobie do gardeł… Ludźmi podzielonymi łatwiej sterować.
Blow Your Mind
A sprawdziłeś, Drogi Przyjacielu, wiadomość którą przekazałeś dalej? Podejrzewam, że 100 razy na 100 nie sprawdziłeś. No bo jak? Przecież nie byłeś, nie widziałeś, nie wiesz. Wystarczyło zmanipulować Twoje emocje i stajesz się czyimś narzędziem, działasz w czyimś interesie, a może nawet narażasz się dla czyichś celów? Może tracisz przyjaciół? Może podnosisz głos na bliskich?… W imię czego? Może nieprawdy?… I kto ma rację? Ten kto głośniej krzyczy? Ten kto jest silniejszy? A może większość? Policzmy głosy… Hitler też miał większość… Stajesz się Przyjacielu orędownikiem kłamstwa, bojownikiem o iluzję. Nie ma czasu na głębszą refleksję, wszakże wszędzie widzisz dowody na słuszność Twojej idei. Świat staje się czarno-biały. Twój jest rzecz jasna biały. Zatem toczysz szlachetny i zaciekły bój ze znienawidzonym wrogiem, a każdy z was dałby się poćwiartować za swoją zmanipulowaną prawdę. Wybucha konflikt, wojna, bo nienawiść rodzi agresję.
I tak sami siebie wyniszczymy. Tutaj nie będzie wygranych. Sami sobie wykasujemy przyjaciół najpierw na fejsbuku potem w realu. Sami sobie wykasujemy szacunek, sami sobie wykasujemy zaufanie, przyjaźń, radość, cierpliwość, sami sobie wykasujemy współczucie, zrozumienie, wolność, sami sobie wykasujemy miłość…
Jeśli Przyjacielu, będziesz mieć okazję rzucić w kogoś emocją, może chwilę przed tym zadaj sobie pytanie: czy Twoją emocję uruchomiła myśl oparta na faktach? Jesteś pewien? A jeśli nie znasz faktów – może zamilcz, może pomyśl. Może zaatakował Cię wirus nienawiści i agresji?… Otwórz głowę, wsłuchaj się w serce – czy to Miłość, czy oddałeś umysł w cudze ręce?

sobota, 12 marca 2016

   Cieszę się...
...bo mogę postanowić,
że będę szczęśliwy w tym szarym dniu.
To nie istotne, czy dzisiaj pada deszcz,
czy świeci słońce. Nieważne, czy cieszę się
chwilą wolnego czasu, czy też mam przed sobą
dzień pełen obowiązków.
Wiem, że dzisiejszy dzień
Bóg stworzył z myślą o mnie.
Pragnę więc przyjąć ten dzień
z wdzięcznością i chcę cieszyć się nim,
a to, czego nie będę umiał zmienić,
pragnę z ufnością zawierzyć Bogu.


- Rainer Haak
POCAŁUNKI NA ZDROWIE.
1. Wzmacniamy płuca. Zazwyczaj robimy około 20 oddechów na minutę ,a podczas całowania liczba oddechów na minutę zwiększa się trzykrotnie. 2. Całowanie radykalnie obniża poziom cholesterolu oraz wysokie ciśnienie.
3. Profilaktyka próchnicy. Pocałunek stymuluję wzrost produkcji śliny . Ślina , okazuje się , czyści zęby nie gorzej niż guma do żucia .
4.Całowanie pobudza ponad 30 mięśni twarzy, a taka przyjemna gimnastyka sprawia, że mięśnie te są bardziej elastyczne, a twarz gładsza.
5. Całowanie pomaga schudnąć - zaledwie 5 sekund czułego pocałunku pomaga spalić 12 kalorii.
6. Całowanie zwiększa odporność na choroby powodowane przez bakterie. Ślina każdego z nas zawiera ponad 80% tych samych bakterii oraz 20% tych "unikalnych". Całując się wymieniamy ślinę i znajdujące się w niej bakterię. Nasz układ odpornościowy natychmiast je rozpoznaje i tworzy przeciwciała, które uchronią nas przed chorobą.
7. Pocałunek wspomaga produkcję insuliny i przemianę materii.
8. Całowanie obniża poziom hormonu stresu , odpowiedzialnego za bezsenność.
9. Podczas pocałunku zwiększa się produkcja endorfiny – hormonu szczęścia.

niedziela, 14 lutego 2016

Seks i pieszczoty w związku (nie tylko) tantrycznym

Spotkałem się z przypadkami, kiedy osoby kreujące sobie związek partnerski w ogóle zapominały, że istnieje seks. Pieszczoty jeszcze ewentualnie były w stanie zaakceptować, ale z wielkimi oporami i ograniczeniami. A przecież kreując zdrowy związek partnerski powinniśmy uwzględnić sferę seksualną. To jest ważne, ponieważ kiedy zastanowimy się nad zadaniami i rolami w związku, okaże się, że w zasadzie wszystko inne moglibyśmy robić solo.
Spróbuj wypełnić poniższy test skojarzeń. Uczyń to poddając się pierwszej myśli, jaka ci przychodzi do głowy. Nie oceniaj jej, tylko zapisz, a po zakończeniu ćwiczenia zastanów się nad tym, co ci chodzi po głowie.
  1. Seks istnieje po to, abym…
  2. Kobiety w seksie powinny…
  3. Mężczyźni w seksie powinni…
  4. Najważniejszą moją intencją w seksie jest…
  5. Dzięki seksowi w rozwoju duchowym otrzymałem…
  6. Uprawiam seks po to, aby…
  7. W seksie potępiam siebie za…
  8. Zazdroszczę innym, że w seksie…
  9. Seks daje mi tylko …
  10. Używam seksu do…
  11. Mój seks jest brudny, ponieważ...
  12. Wstydzę się i lękam seksu, ponieważ...
  13. Moje ciało jest nieczyste, ponieważ...
  14. Nigdy nie dopuszczę, by moje ciało sprawiało mi…
  15. Moje ciało ma zawsze mi sprawiać...
  16. Wyrzekłem się pieszczot i przyjemności, jakie daje mi ciało, ponieważ...
  17. Dotyk mojego ciała przez innych sprawia mi…
Oto zestaw wzorców przejętych głównie od matki.
Takich zestawów sprzecznych pojęć i wyobrażeń masz w umyśle bez liku. Wszystkie je warto jak najszybciej poddać uzdrowieniu poprzez miłość.
Pomieszanie umysłowe często prowadzi do konfliktów i niepowodzeń w związkach, szczególnie seksualnych. Wiąże się to z dominującą u wielu osób tendencją, by seks spychać na margines życia, by się go wstydzić, wypierać i ograniczać swą seksualność. Tymczasem chcąc zacząć uprawiać seks tantryczny, trzeba mieć całkowicie pozytywne nastawienie do ciała swojego i drugiej osoby, a także do pieszczot i seksu.
Pieszczoty i seks w związku tantrycznym mają pogłębiać rozkosz, ale przede wszystkim dawać doświadczenie błogości. Wiążą się też z koniecznością rozwinięcia pojemności na energię, a także uwolnienia od wszelkich wzorców przymusu lub oporu. Nastawienie obojga kochanków tantrycznych do pieszczot, seksu i seksualności powinno być całkiem pozytywne i spontaniczne. Muszą się oni czuć bezpiecznie i w porządku w seksie i pieszczotach.
Teraz będzie jak gdyby nie na temat:
Wypisz wszystkie przekleństwa, których najczęściej używasz.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Sprawdź, z jaką dziedziną życia one się wiążą?
Na pewno? Nie mylisz się?
Te słowa, których używasz odzwierciedlają twój głęboko ugruntowany stosunek do… Czyżbym się mylił?
Jak możesz mieć plugawe myśli na temat seksu i jednocześnie spodziewać się po nim przyjemności i rozkoszy? Jak możesz potępiać seks, a jednocześnie dążyć, by poprawić jego jakość? Jak możesz opowiadać bzdury na temat seksu, a jednocześnie pragnąć, by w seksie było ci dobrze i przyjemnie?
Przestań utożsamiać się z czymś, czego nie chcesz robić, a nie braknie ci sił i ochoty, by zrealizować to, co chcesz robić.
Wiele osób ma problemy z akceptacją seksu, pieszczot i ciała w związku z czynnościami seksualnymi. Sporo osób nie potrafi wyrażać czułości, a pieszczot wstydzi się. Stąd warto afirmować i wyobrażać sobie zmianę nastawienia.
Potrafię być czuły wobec partnerki i wyrażać tę czułość w każdej sytuacji. Wyrażając czułość wobec partnerki jestem męski i godny szacunku. Pieszczoty są dla mnie czymś naturalnym. Pozwalam sobie na przytulanie się do partnerki, nawet w miejscach publicznych. Pozwalam, by partnerka przytulała się do mnie, nawet w miejscach publicznych.
Zawsze wiem, co robić z partnerką, gdy jestem nagi. Gdy jestem nagi, jestem męski i godny szacunku. Jestem wystarczająco atrakcyjny, gdy jestem nagi. Pozwalam mojej partnerce, aby dotykała mnie, pieściła i całowała. To dla mnie bezpieczne. Pozwalam mojej partnerce, aby swobodnie dotykała moich genitaliów i wiem, że to jest w porządku. Uwalniam się od wstydu przed nagością i dotykaniem genitaliów. Potrafię zachować trzeźwość i przytomność umysłu, gdy jestem nagi i gdy partnerka mnie pieści. To, co czuję, zależy wyłącznie ode mnie, dlatego pozwalam sobie na swobodę, zaufanie i poczucie pełnego bezpieczeństwa podczas pieszczot i seksu. Każda część mojego ciała jest użyteczna w pieszczotach i seksie.
Zawsze wiem, co robić z nagą partnerką. Pozwalam sobie swobodnie dotykać całego ciała mojej partnerki, także wtedy, gdy jest całkiem naga. Pozwalam sobie swobodnie dotykać narządów rodnych mojej partnerki. I to też jest w porządku. Potrafię zachować trzeźwość i przytomność umysłu, gdy jestem obok nagiej kobiety, gdy ją pieszczę i przytulam. Jestem w porządku, gdy pozwalam sobie dotykać, pieścić, całować i obejmować całe piękne ciało partnerki. Każda część ciała mojej partnerki jest użyteczna w pieszczotach i seksie.
Jestem prowadzony przez intuicję, więc na pewno to, co robię, jest w porządku. Na pewno to, co robię, jest najwyższej jakości. Moje pieszczoty i mój seks są spontaniczne, więc to co robię, jest dobre. Mogę całkowicie puścić napięcia i kontrolę w pieszczotach, i w seksie.
To wszystko są bardzo ważne przygotowania do seksu tantrycznego. Od czegoś trzeba zacząć. A dochodzi się do tego, że każdy sposób dotyku czy dotknięcie jakiejkolwiek części ciała może wywołać rozkosz, błogość, czy wyzwolić orgazm zarówno u jednaj, jak i u drugiej strony.
100% błogości! Czyż to nie warte zabiegów i ćwiczeń?
Leszek Żądło


piątek, 12 lutego 2016

Jak uczucia i emocje przemawiają przez ciało.

Arogancja to zimna, ukryta złość widoczna w lodowatym spojrzeniu. Upokorzenie objawia się obojętnością i wycofaniem. A wrogość to kipiący gniew, zdradzający się napiętym ciałem i gotowością do konfrontacji.

Gdy jesteśmy odcięci od uczuć, a często jesteśmy, zaprzeczamy im. Mówimy: „Nie, nie jestem na ciebie zła”, chociaż jest dokładnie odwrotnie. „Nie gniewam się, nie jestem obrażona, w ogóle się nie boję, nie mam depresji”, kłamiemy sobie i innym. „Nie, on mnie nie poniża”, „Nie, moja praca wcale mnie nie frustruje”, licytujemy się ze sobą mniej lub bardziej świadomie, nazywając to, co odczuwamy. Kiedy nawet rośnie nasza świadomość tego, że nazywanie i wyrażanie uczuć jest ważne, nadal nie potrafimy tego robić. Próbujemy bowiem „wytropić” uczucia umysłem. Nieskutecznie, tam bowiem umiejscawia się opór, który „chroni” nas przed czuciem. Ten ośrodek racjonalizuje, buduje granice, udaje, że w przestrzeni serca nic się nie dzieje. Najlepszym sposobem obserwowania uczuć jest uważność na ciało. Twoje ciało nie potrafi oszukać samego siebie tak jak umysł. Nie ma dostępu do zaprzeczenia. W jaki sposób uczucia przemawiają przez ciało? Z doświadczenia Deepaka Choopry, lekarza, światowego autorytetu w dziedzinie psychosomatyki i nauczyciela duchowego, wynika że:

STRACH
Rejestrowany jest przez ściśnięcie żołądka, skurcze, oziębienie, krew odpływającą z mózgu, zawroty głowy, słabość oraz ucisk w klatce piersiowej. Skrajny strach sprawia, że chcesz uciec. Kiedy silny strach zmienia się przerażenie, paraliżuje nas.

GNIEW
Odnotowywany jest przez gorąco, zaczerwienioną skórę, napięte mięśnie, zaciśniętą szczękę, nieregularne oddychanie, szybsze bicie serca, pulsowanie w uszach.

UPOKORZENIE
Policzki się rumienią, skóra się nagrzewa. Kurczysz się, czujesz się mniejszy, chcesz zniknąć. Upokorzenie pozostaje dłużej w ciele i może być wyzwolone przez najmniejsze uczucie z przeszłości. Ktoś, kto był upokarzany, zwłaszcza w dzieciństwie, będzie apatyczny, obojętny, wycofany. Jego ciało będzie się czuło słabe i bezradne.

ZAŻENOWANIE
To łagodne upokorzenie. Wykazuje te same fizyczne objawy, ale mija o wiele szybciej.

FRUSTRACJA
Jest podobna do gniewu, ale bardziej stłumiona. Daje poczucie, jakby twoje ciało chciało się złościć, ale nie może znaleźć włącznika. Ruchy stają się sztywne, wzrok ucieka, mowa staje się prędka i lekceważąca. Możesz wzruszać ramionami i mieć zaciśnięte szczęki. Często frustracja połączona jest z objawami gniewu.

WINA
Tworzy uczucie niepokoju, bycia uwięzionym i desperackiej chęci ucieczki. Czujesz się ograniczony, jakbyś się dusił, oddychanie może wydawać ci się trudne. Klatka piersiowa zaciska się, masz problemy z sercem.

WSTYD
Uczucie gorąca, cieplejsza skóra. Ale też może pojawiać się odrętwienie, które wewnątrz daje uczucie zimna i pustki. Podobnie jak upokorzenie wstyd sprawia, że czujesz się mniejszy i chcesz zniknąć. Wstyd powiązany jest z winą, ale bardziej przypomina wielki ciężar, kiedy to druga emocja jest jak bestia, która usiłuje się z nas wydostać.

NIEPOKÓJ
Chroniczny strach, który osłabia ciało, chociaż możesz ich nie czuć, ponieważ organizm przystosował się do nich. Objawia się rozdrażnieniem, rozstrojeniem, słabością i bezsennością.

DEPRESJA
Przynosi poczucie zimna i ciężkości, zapadnięcia w letarg i braku energii. Podobnie jak chroniczny niepokój ten stan może trwać tygodniami, miesiącami a nawet latami. Niektórzy, mimo depresji, zmuszają się do bycia energicznymi. Często jednak depresja czyni apatycznym i otępiałym, towarzyszy jej poczucie beznadziei. Może jej towarzyszyć ciągłe poczucie zimna, pojawia się dezorientacja i bezradność, brak motywacji. Ciało porusza się wolno, sztywno i niepewnie.

ŻAŁOBA
Jest podobna do depresji, ale bardziej wyziębiająca i otępiająca. Ciało może być tak ciężkie i apatyczne, że człowiek czuje się martwy za życia.

WROGOŚĆ
Jest jak gniew, ale nie potrzebuje wyzwalacza, by się uruchomić. Uwaga jest wyczulona na najmniejszy pretekst, by rozpętać burzę na całego. Ciało jest napięte, gotowe do działania.

AROGANCJA
Ukryty gniew, tak jak niepokój czy wrogość jest uczuciem chronicznym. Najmniejszy bodziec wystarczy, aby zacząć zachowywać się dumnie, lekceważąco, powściągliwie. U podstaw arogancji leży złość, najczęściej emocja gorąca, ale w tym wypadku tak wyparta, że aż zimna. Będąc stłumionymi, aroganccy ludzie nie „eksplodują”, dostarczają za to ludziom dawek zimnej furii, objawiającej się zimnym spojrzeniem i surowym wyrazem twarzy.

Kiedy wykrywasz te fizyczne wskazówki we własnym ciele, pierwszy krok do uwolnienia się od nich, polega na zaufaniu nim. Próbie poczucia ich świadomie. Bolesnego ich dotknięcia. Tylko poprzez bycie świadomym możesz kontrolować swoje ciało. Zawsze będą widoczne oznaki ukrytych emocji. Poczuj je. Kontakt pozwala fizycznemu doznaniu rozproszyć się naturalnie. Dyskomfort zmniejsza się, kiedy twoje ciało wypuszcza zniekształconą lub zablokowaną energię, którą przetrzymywałeś. Jeśli nie jesteś świadomy, zmiana jest niemożliwa. Rzeczywistość zaczyna być bardziej akceptowalna taka, jaka jest, a nie taka jaką chciałbyś wymusić. Drugi krok to zbadanie motywacji negatywnych emocji. Po co one mi się przydarzają? Każde trudne uczucie może ulec pozytywnej lub negatywnej transformacji. Gniew na przykład może doprowadzić do konstruktywnego działania, ale także do niezdrowej rywalizacji, krytycyzmu i zarozumialstwa. Dobrze przeżyty lęk prowadzi do uwalniającego poczucia bezpieczeństwa i wewnętrznej wolności, wyparty będzie przyczyną postawy zależności, nadwrażliwości, ponoszenia życiowych porażek. Wybór należy do ciebie.

Więcej w książce Deepaka Chopry, „Odbudowa ciała, ożywianie duszy. Jak stworzyć nowego siebie.”, wydawnictwo Laurum

/autor:Aleksandra Nowakowska

źródło: magazyn Zwierciadło/

/przygotowała: nika_blue/

sobota, 6 lutego 2016

"Jakże łatwo jest zniszczyć to, co kochamy!
Jak prędko powstają pomiędzy nami przegrody, wystarczy jedno słowo lub gest. Cień może paść z przyczyn nastroju, złego zdrowia, czy pożądania; i to, co było świetlane, staje się smutne i uciążliwe.
Kochamy mózgiem, nie sercem.
Intelekt może się zmieniać i dopasowywać, ale nie miłość.
Intelekt może stać się nieprzystępny i niewrażliwy na cierpienie, ale miłość tego nie zdoła; intelekt potrafił zawsze wycofać się i zabezpieczyć; może być wyłączny, zaborczy, osobisty, lub bezosobisty.
A miłości nie można do niczego przystosować, nie da się jej zamknąć w żadne opłotki i niczym zabezpieczyć.
Smutek naszego życia polega na tym że nazywamy miłością to, co właściwie należy do intelektu. Przepełniamy serce tym, co pochodzi z dziedziny myśli więc serca nasze są wciąż puste i głodne.
Najtrudniej nam zrozumieć że nie istnieją żadne sposoby ni środki by przywołać miłość gdy pożąda jej nasze "ja".
Gdy dogłębnie zrozumiemy tę prawdę, wówczas zaświta możliwość przyjęcia czegoś, co nie jest z tego świata. A gdy przyjdzie błogosławieństwo tej miłości, będziesz mnie kochał bez względu na to, jakim jestem, bo miłość twa będzie wówczas zupełnie niezależna od mego postępowania".

Jiddu Krishnamurti
Mariusz Pieczykolan

Dlaczego osoby z grupą krwi zero są wyjątkowe?

Ludzie z grupą krwi zero odgrywali ważną rolę w każdym społeczeństwie, od czasów starożytnych aż do dnia dzisiejszego. Ta grupa krwi jest pierwotną grupą naszych przodków, którzy byli sprytnymi i agresywnymi drapieżnikami. Często uważa się, że ich wyjątkowość wynika z faktu, że aby przetrwać musieli obserwować i dokładnie poznać swoje środowisko.Osoby z grupą krwi 0 posiadają więc wyjątkowe cechy – energię, umiejętność pozostania skupionym, siłę, cechy niezbędne dla przywódcy oraz produktywność i kreatywność. Ich genetyczne dziedzictwo oferuje możliwość dłuższego życia oraz optymizmu. Japończycy kojarzą ten konkretny typ krwi z pewnymi cechami osobowości. Osoby z grupą krwi 0 są najczęściej opisywane jako zaangażowane, zorganizowane, skupione, odpowiedzialne, sumienne i praktyczne. Są uważane za lepsze w logice i lepiej orientujące się w przestrzeni.Niestety istnieje również i druga storna medalu – niezdrowe nawyki lub podwyższony poziom stresu, zła dieta i brak ruchu mogą prowadzić do nadmiernej wrażliwości na efekty metaboliczne, w tym generować odporność na insulinę, niską aktywność tarczycy i otyłość. Pod wpływem stresu osoby te stają się hiper aktywne i agresywne.Osoby z tym rodzajem krwi są predysponowane do pewnych chorób, takich jak wrzody i zaburzenia tarczycy. Mają wyższy poziom kwasu w żołądku w porównaniu z innymi typami krwiodawców, co często prowadzi do podrażnień żołądka i wrzodów. Ponadto osoby te mają często niski poziom hormonów tarczycy i niedobory jodu, pierwiastka chemicznego, którego celem jest ich regulacja. To powoduje wiele skutków ubocznych, takich jak otyłość, zatrzymywanie płynów w organizmie i zmęczenie.
Jeśli jesteś w grupie osób z grupą krwi zero, oto kilka praktycznych porad dla ciebie:
  • Unikaj kofeiny i alkoholu. Kofeina może być szczególnie szkodliwa ze względu na podniesienie poziomu adrenaliny i noradrenaliny, które są już i tak wysokie tych osób.
  • Aby zrelaksować całe ciało konieczne są ćwiczenia. Posiadacze krwi z grupy zero muszą być stale aktywni fizycznie w porównaniu z innymi, aby zachować zdrowie i stabilność emocjonalną. Regularna aktywność fizyczna jest wymagana 3 lub 4 razy w tygodniu!
  • Nigdy nie jedz w biegu, spożywaj każdy posiłek powoli i najlepiej siedząc.
  • Jeśli walczysz z nadwagą koniecznie musisz włączyć w to również ćwiczenia fizyczne. Dla najlepszych rezultatów ćwiczenia powinny być wykonywane przez 30 do 45 minut przynajmniej 4 razy w tygodniu.
  • Zmęczenie, depresja czy zwykła nuda mogą czynić osoby z grupa 0 bardziej narażone na destruktywne zachowania w tym impulsywne poszukiwanie emocji w hazardzie i ryzykownych zachowaniach. Unikaj więc podejmowania decyzji w stresie i nadmiernego wydawania pieniędzy.

 

grupa-krwi-zero

wtorek, 5 stycznia 2016

… kobieca furia … Wojciecha Eichelbergera …

Wiele kobiet, które spotykam zarówno w moim życiu prywatnym, jak i zawodowym, pyta, dlaczego doświadczają nagłych, niekontrolowanych i niezrozumiałych napadów złości. Postanowiłem więc zająć się tym tematem. Ale jak na postmodernistycznego psychoterapeutę przystało, pomyślałem najpierw: to zależy – np. od indywidualnych cech i losów danej kobiety, przecież za tym samym objawem (w tym wypadku gniewem) mogą stać bardzo różne przyczyny, a poza tym, nie ma dwóch takich samych przypadków itd., itd. W mojej wyobraźni pojawiły się stosy zapisanych stronic, układających się w obszerną monografię pod tytułem “Kobieta bez gniewu i skazy”, czy coś w tym rodzaju i… ręce mi opadły. Nigdy tego nie napiszę, pomyślałem. Za chwilę jednak poczucie obowiązku i zawodowy nawyk przychodzenia z pomocą za wszelką cenę wzięły górę. Postanowiłem zachować się jak mężczyzna i dać na to pytanie krótką, zwartą, pryncypialną i konserwatywną odpowiedź. Oto ona.


tapeciarnia.pl
Po pierwsze – pamiętajmy, że kobieta, zanim stanie się kobietą, długo jest dziewczynką, a dziewczynka powinna być cicha, grzeczna, miła i słodka. I pamiętać, że złość piękności szkodzi. Powinna mówić cichutko i cieniutko, a najlepiej wcale, bo dziewczynki i ryby głosu nie mają. Dziewczynka powinna ustępować, oddawać, ulegać, służyć, wyręczać, opiekować się, na nic się nie skarżyć i cieszyć się, że żyje. Powinna być zwiewna i lekka jak mgiełka, poruszać się na paluszkach bezszelestnie jak motylek. Powinna być czyściutka i bielutka. Niczego brudnego nie dotykać, nie pocić się i nie wydzielać żadnego naturalnego zapachu. Oczywiście, nie powinna się niczego brzydzić, a jeśli się brzydzi, to nie powinna tego pokazywać. Od najwcześniejszych lat winna pasjonować się proszkami do prania, wybielaczami, środkami czyszczącymi i bakteriobójczymi, a nade wszystko dezodorantami. Powinna marzyć o tym, że jak będzie duża, to wystąpi być może w telewizyjnej reklamie jakiegoś superproszku, po którym pranie będzie jeszcze bielsze niż dotąd. Dziewczynka powinna jeść jak ptaszek, pić jak ptaszek i wydalać jak ptaszek. A najlepiej wcale. Umiejętność siedzenia godzinami na przepełnionym do granic możliwości pęcherzu moczowym to podstawowe wyposażenie na dalszą drogę kobiecego życia. Dziewczynka powinna szanować autorytety i wiedzieć, kto tu rządzi. Dlatego nie powinna niczego odmawiać swoim dorosłym opiekunom, krewnym, nauczycielom, korepetytorom, spowiednikom i lekarzom. A także listonoszom, strażakom, policjantom i innym ofiarnym służbom mundurowym, nie mówiąc o urzędnikach administracji państwowej i wszelkich innych szacownych instytucji. Każda dziewczynka powinna wiedzieć, że jeśli jest bita albo wykorzystywana przez silniejszych, to jest to wyłącznie jej wina. Krótko mówiąc, zasłużyła sobie. Dziewczynce nie wypada chcieć i nie wypada nie chcieć. A gdy ją ktoś zapyta, czego chce, powinna odpowiedzieć: sama nie wiem. Dziewczynka powinna się bać, wstydzić i brzydzić swego ciała (szczególnie, gdy zaczyna dorastać). Najlepiej się do niego nie przyznawać. Trzymać ręce na kołdrze i wszelkimi dostępnymi środkami walczyć z owłosieniem nóg. Jednym słowem, dziewczynka może być, a nawet jest, mile widziana pod warunkiem, że jej nie ma. Po drugie – dzięki takiemu ułożeniu dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie. A w szczególności zrozumie, że gdy ją boli, to tak naprawdę nie boli. Gdy jej się chce, to tak naprawdę jej się nie chce, a gdy nie chce, to właśnie chce. Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna. Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna. Gdy się cieszy, to się wygłupia albo jest pijana. Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się puszcza. Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi, to jest bezwstydna. Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie, czego chce. Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna. Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką. Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana. Wtedy też będzie wiedzieć, że gdy dostaje furii – to jej się tylko tak zdaje. W każdym razie, może być pewna, że nie ma żadnych prawdziwych powodów do gniewu i powinna udać się po poradę do psychoterapeuty.
Brzmi znajomo ? Dla mnie bardzo. Niestety.
Wojciech Eichelberger