Dobry słuchacz zawsze zachowuje tajemnicę - Jedną z oznak
pogłębiającej się przyjaźni jest powierzanie Ci przez innych swoich
sekretów. Krok po kroku odbierasz cząstki informacji, które, gdybyś je
ujawnił,
mogłyby zaszkodzić twojemu partnerowi. Wobec tego czeka on
i sprawdza, jak postępujesz z jego tajemnicą. Jeżeli "obchodzisz się"
właściwie z powierzonym sekretem, oddycha z ulgą i mówi więcej o sobie.
Wobec tego naczelną zasadą dla każdego, kto pragnie głębokiej przyjaźni
jest: trzymać język za zębami. Nie ma takiej rzeczy, która by szybciej
odpychała innych od nas, jak odkrycie, że ujawniliśmy ich sekrety, które
nam powierzyli.
Jeżeli jesteś jak przedziurawiona dętka, inni
wkrótce się o tym dowiedzą. Opowiadając innym rzeczy powiedziane tylko
tobie, od razu przyrównujesz się do ludzi określanych mianem
konfidentów. Nie trzeba być bardzo inteligentnym, żeby dojść do wniosku,
że jeżeli powtarzasz swojemu rozmówcy tajemnice innych, to wkrótce i
jego sekrety spotka ten sam los.
Żeby więc móc stać się
powiernikiem danej osoby, nie należy nikomu mówić, że jest się już kimś
takim dla kogoś innego. Niektórym z nas przychodzi to niełatwo, ponieważ
nasza potrzeba bycia aprobowanym popycha nas do pokazania innym, że są
ludzie, którzy nam wierzą. Trzeba tutaj jednak uważać: szybko może się
okazać, że nikt nam nie ufa.
Pewien mężczyzna wychodził pijany z baru i omal nie przewrócił napotkanego przypadkowo pastora.
"O, pastorze, przykro mi, że widzi mnie pan w takim stanie. - Hm, nie
wiem, dlaczego miałoby być ci przykro, że JA widzę cię takiego. W końcu
teraz przecież Pan Bóg patrzy na ciebie, nieprawdaż? - Tak, odpowiedział
pijany - ale On nie jest takim plotkarzem, jak pan, pastorze".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz