poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Dobry słuchacz zawsze zachowuje tajemnicę - Jedną z oznak pogłębiającej się przyjaźni jest powierzanie Ci przez innych swoich sekretów. Krok po kroku odbierasz cząstki informacji, które, gdybyś je ujawnił,
mogłyby zaszkodzić twojemu partnerowi. Wobec tego czeka on i sprawdza, jak postępujesz z jego tajemnicą. Jeżeli "obchodzisz się" właściwie z powierzonym sekretem, oddycha z ulgą i mówi więcej o sobie.
Wobec tego naczelną zasadą dla każdego, kto pragnie głębokiej przyjaźni jest: trzymać język za zębami. Nie ma takiej rzeczy, która by szybciej odpychała innych od nas, jak odkrycie, że ujawniliśmy ich sekrety, które nam powierzyli.
Jeżeli jesteś jak przedziurawiona dętka, inni wkrótce się o tym dowiedzą. Opowiadając innym rzeczy powiedziane tylko tobie, od razu przyrównujesz się do ludzi określanych mianem konfidentów. Nie trzeba być bardzo inteligentnym, żeby dojść do wniosku, że jeżeli powtarzasz swojemu rozmówcy tajemnice innych, to wkrótce i jego sekrety spotka ten sam los.
Żeby więc móc stać się powiernikiem danej osoby, nie należy nikomu mówić, że jest się już kimś takim dla kogoś innego. Niektórym z nas przychodzi to niełatwo, ponieważ nasza potrzeba bycia aprobowanym popycha nas do pokazania innym, że są ludzie, którzy nam wierzą. Trzeba tutaj jednak uważać: szybko może się okazać, że nikt nam nie ufa.
Pewien mężczyzna wychodził pijany z baru i omal nie przewrócił napotkanego przypadkowo pastora.
"O, pastorze, przykro mi, że widzi mnie pan w takim stanie. - Hm, nie wiem, dlaczego miałoby być ci przykro, że JA widzę cię takiego. W końcu teraz przecież Pan Bóg patrzy na ciebie, nieprawdaż? - Tak, odpowiedział pijany - ale On nie jest takim plotkarzem, jak pan, pastorze".

Fragment książki Alan Loy McGinnis „Sztuka Przyjażni”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz