Pułapki,"złodzieje" spokoju,radości,szczęśliwości..
Każdy nie rozwiązany lub źle rozwiązany problem, grozi nam lękiem i tak łatwo wtedy jest stwierdzić: a jednak jestem do niczego. Nasza psychika, z troski o swój stan, nie zamierza do tego dopuścić. Uruchamia więc wyuczone wcześniej sposoby radzenia sobie z takim problemem. Kiedy pewne przeżycia są zbyt trudne, by sobie z nimi poradzić, umysł stawia tamę, która tych przeżyć nie dopuści do świadomości ,przeżycia te często są spychane głęboko do podświadomości. Tak dzieje się w przypadkach wyjątkowo ciężkich,traumatycznych doświadczeń. Zauważa się ten mechanizm na przykład u ludzi, którzy byli wykorzystani seksualnie w dzieciństwie,u poniżanych przez ważne dla siebie osoby itp.Wtedy następuje wyparcie,a człowiek zapomina o wydarzeniu. Daje to przejściową ulgę, ale na dłuższą metę tylko szkodzi, bo emocje, które zrodziły się przy tym przeżyciu (a to one tak bolą!), będą działały nadal - wtedy już zupełnie poza kontrolą. Pewne fakty tłumi się świadomie, z lęku przed wnioskami, które się nasuwają. Dzisiaj taka postawa jest widoczna wokół tematu śmierci - lepiej o tym nie mówić. Ale czy to coś zmieni? Niewątpliwie za to przeszkodzi w przeżywaniu życia.Trzeba bronić się przed tym, co może wpływać na nas nieświadomie. Człowiek rozumny, to człowiek świadomy siebie i swoich przeżyć. Nie zawsze można poradzić sobie z tym samej(emu) ale są ludzie, którzy mogą pomóc-fachowcy. Mi bardzo dużo pomogła terapia regresywna i tak naprawdę nie miałam kompletnie świadomości,że pewne rzeczy,które np.wydarzyły się w dzieciństwie przez długi czas „zatruwały” mi życie, a ja kompletnie nie miałam pojęcia dlaczego pewne rzeczy się dzieją. Sprawy nie załatwione lub żle załatwione lub te zepchnięte,żeby nie ujrzeć światła dziennego będą dwały znać o sobie, te guziki przeszłości będą naciskane w najmniej spodziewanym momencie np.w chwilach wielkiej radości,szczęśliwości w związku i nagle bummm i nie wiadomo dlaczego??tak zrobiła(em),tak powiedziałam(em),taką podjełam(łem) decyzję itd.itd-sprawy nie załatwione,są jak wrzody, które co jakiś czas wzbierają „ropą”,śmierdzą,dokuczją,a my często nie wiemy dlaczego???zapominamy, że w Naturze nic nie ginie i nic nie załatwia się samo-trzeba dać wysiłek,wykonać pracę .Ludzie myślą, że jak zapomną, wyrzucą z pamięci to sprawa jest załatwiona NIE!!! Nie jest i nie będzie dopóki tego nie zrobisz,nie oczyścisz .Sporo ludzi nie wierzy w reinkarnację i prawo karmy, a jednak to ich nie zwalnia i nie omija,oj nie- nieznajomość przepisów nie zwalnia przecież od zapłaty mandatu nie?.Żyjmy świadomie, załatwiajmy swoje sprawy, odrabiajmy zadania, które wzieliśmy do odrobienia z zaangażowaniem i Miłością do Siebie i Innych,a wtedy można mówić o spokoju i szczęśliwym życiu.Innym bardzo często stosowanym mechanizmem jest tzw. racjonalizacja. Może spotykasz się z takimi odpowiedziami na pytania:- dlaczego kłamiesz,dlaczego wynosisz różne rzeczy z zakładu pracy???
-dlaczgo jeździsz bez biletu?
odpowiedż często: bo wszyscy tak robią. Nie ma wszyscy-każdy jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie za siebie i swoje decyzje, wybory, przecież trudno przyznać się, że jestem kłamczuchem, złodziejem nie?,więc racjonalizuję: tłumaczę swoje zachowanie tak, by nie obciążyć siebie. Albo, gdy kogoś nie lubię, bardzo łatwo mogę ukryć to przed sobą: wystarczy projekcja: to nie ja nie lubię, to on( a) jest dla mnie wredny(a) i już, mam spokój nie?.A więc, są to mechanizmy nieświadome, nad którymi nie zapanujesz, dopóki ich nie poznasz i nie rozpoznasz w swoim działaniu. Twoim zadaniem jest je poskromić i być naprawdę "panią(em) samej(go) siebie"... Być wolną(ym), decydującą(ym) o sobie, Człowiekiem.Nie bój się, to nie jest aż tak bardzo trudne. Choć trzeba w poznawanie siebie wciąż wkładać niemało wysiłku, nie przychodzi to łatwo i z marszu ale daje taką satysfakcję, jak wdrapanie się na najwyższy szczyt górski. Warto? Warto. Masz w sobie tę Moc. Może czasem wydaje Ci się, że jesteś w ciemnym tunelu, ale spójrz w Górę naprawdę widać Światełko! Zawsze jest jakieś wyjście - a Ty możesz je znaleźć i tego życzę z całego serca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz