Emocje, a przemiany.
Rodzice i dziadkowie często mówią: „Jesteś brudny!", „Jaki niegrzeczny
chłopczyk!", „Jaki grzeczny chłopczyk!", „Moje cudo", „Mój
ty mały mężczyzno!" itd. Jakie więc będą wyobrażenia dziecka? Jest:
brudny i niegrzeczny, i grzeczny, i mały, i dorosły. NARAZ. JEDNOCZEŚNIE,
jeśli nie chce dostać „rozdwojenia jaźni".
W wyniku takich oddziaływań wychowawczych pojawia się lęk
przed sklasyfikowaniem siebie przez innych jako człowieka „szalonego",
„nienormalnego", który to lęk jest u większości ludzi niesłychanie
silny. On blokuje możliwość radosnego przeżywania. Nawet w domowym
zaciszu. On też wyzwala przerażenie na myśl o samopoznaniu.
Przecież lepiej wierzyć, że „ze mną wszystko w porządku". Wydaje się
to pozytywne, a ukrywa tylko pomieszanie. Może słyszałeś taką wypowiedź:
„Kocham ciebie, ty mały chuliganie"? Przecież to takie milutkie
dla ucha! Jeżeliby jednak przyjrzeć się, to zarazem wypowiedziano: lubię
i nie lubię, w jednym zdaniu. Czy więcej trzeba, by przedstawić
pomieszanie w wyobrażeniach i możliwość jednoczesnego wyobrażania
SOBIE DWÓCH PRZECIWSTAWNYCH SOBIE RZECZY?
Na co dzień wchodzimy najczęściej w to, co znamy, z czym
umiemy się obchodzić, ponieważ czujemy się wtedy bezpieczniej.
Złość, nienawiść, agresja, zazdrość? Niektórzy lubią je czuć.
Czy pozwalasz sobie je przeżywać? Są to niszczące uczucia, jeśli nie
umiesz z nimi się obchodzić. Możesz cierpieć z ich powodu (nie wiedząc,
co robić w takich sytuacjach). Ja to nie emocje, które są we
mnie. Ja jestem miłującą Jaźnią. Mogę wtedy np. rozmawiać z człowiekiem,
który mówi, że mnie nienawidzi. Mogę odczuwać nienawiść,
mówić o niej, a jednocześnie nie być agresywnym wobec niego.
Mogę uwalniać się od agresji.
Uczucia i emocje są potrzebne NASZYM WYOBRAŻENIOM.
Bez uczuć i emocji nasza kreacja nie działałaby. Warto więc nauczyć
się je świadomie wywoływać. Emocje są zależne od naszych decyzji.
Możemy mieć nad nimi pełną władzę dzięki świadomej wizualizacji.
Wymaga to jednak nieustannej aktywności i uważności. To po
pewnym czasie męczy. Emocje poznajemy po to, żeby móc je bezpiecznie
porzucić, gdy już nie spełniają funkcji inspiracyjno-poznawczych.
Uczucia i emocje raz są klasyfikowane jako korzystne, innym
razem jako przeszkadzające. Jednak bez względu na to, jak je
oceniamy, mają wpływ na jakość naszego życia, gdyż w sposób bezpośredni
wiążą się z wyobrażeniami.
Przypatrzmy się przykładom:
• Okrucieństwo - często wynika z błędnych wyobrażeń o miłości:
„Czasami trzeba zranić kogoś dla jego dobra. Bywa to konieczne
nawet wobec osób, które najmocniej kochamy". Okrucieństwo nie jest
potrzebne. Przecież istnieje wsparcie energią miłości.
• Gniew - często ludzie myślą, że pod wpływem gniewu ranią
innych, poniżają, „sieją wiatr, a zbierają burzę". Gniew sam w sobie
ie jest ani dobry, ani zły. Po prostu jest niską wibracją. Tak jak wszystkie
inne emocje. Czy użyję go tak, czy inaczej, zależy od moich
tencji i umiejętności. Gdy poznam przyczynę emocji i pokażę ją sobie
i innym, niepotrzebne mi będzie wyżywanie się,
czyli destrukcyjny sposób wyrażania gniewu. Po prostu porzucę go.
• Złość jest reakcją na poczucie zagrożenia, a ono nie musi mieć
nic wspólnego z rzeczywistością; raczej wynika z domniemań.
Jeśli domniemaniom nadasz odpowiednią moc, wówczas one się
zmaterializują. Podobnie możesz mieć wyobrażenie, że zasługujesz na
poniewieranie, że ktoś chce tobą poniewierać.
Przeciętny człowiek chce potwierdzić własne wyobrażenia.
Wydaje się to mądre. W swoich wyobrażeniach człowiek czasem staje
się atrakcyjniejszy, gdy czuje się przesycony emocjami. Sięga wówczas
do głębi swej „złożoności emocjonalnej".
Wyobraża sobie, że bez emocji by go nie było. Emocja to ŻYJACE
WSPOMNIENIE TEGO, CZEGO NIE ZROBIŁEŚ do końca. Nie
jest spontaniczna, a więc MA PRZYCZYNĘ. Wielu myśli jednak, że
emocjonalne przeżywanie uniesień jest spontanicznością.
Kto postępuje pod wpływem emocji, najczęściej poddaje im swoją wolę.
Przez rozwijanie emocji zmniejsza świadomość Boskiej doskonałości swej
istoty.
Wyrażanie tej samej emocji może siać spustoszenie agresją lub
wsparte świadomą działalnością umysłu i czystymi intencjami
uleczać relacje między ludźmi. To, jaki sposób reakcji wybierzesz,
zależy od ciebie. Bądź więc świadomy, choć może na początku nie
będziesz wiedzieć, jak wyrazić emocje w sposób konstruktywny. Jednak
wystarczy sama intencja, aby powoli zmieniać sposób przeżywania,
a intuicja wskaże drogę.
Głębokie odczuwanie niesie z sobą uświadomienie i możliwość
ponownego wyboru, a przede wszystkim otwiera nas na odczuwanie
wyższych uczuć.
Ludzie, którzy nie radzą sobie z uczuciami, traktują wszystko,
co wychodzi poza ramy ich wyobrażeń, jako atak na siebie. Czy daje
to możliwość przeżywania radości bez przyczyny? Spięte ciało nie
ma możliwości przesyłania energii miłości, a uzależnienie od spełniania
warunków zamyka człowieka w kręgu zadowolenia i przykrości.
A czułość, delikatność, radość, wesołość? Czy je odczuwasz?
Czy umiesz je uzewnętrznić, wyrazić? Czy gdy je przeżywasz, emanują
z ciebie tak, że inni to zauważają? Czy zauważyłeś barierę,
przez którą nie wychodzą na zewnątrz twoje emocje i uczucia?
Emocje są związane z niskimi wibracjami. Emocje to spadek
z przeszłości. Wyrażanie emocji to emanacja energii według dawnego
wzorca. Chcesz działać TAK JAK WTEDY. Po prostu niesie cię fala
emocji, a one zawsze chybiają. Tu widać wielki wpływ tych wzorcow
na twoje życie i działanie.
Niezdolność do odczuwania pozytywnych uczuć stawia bariery
kreacji- Stawia je, ponieważ pozytywne treści wiążą się jednoznacznie
z pozytywnymi uczuciami. Zamknięcie się w kręgu emocji powoduje,
że twoje kreacje (świadome bądź nieświadome) stwarzają ci
kiepskie warunki życia.
Dostrajanie się do wyższych poziomów wibracyjnych
świadomości skutecznie od nich uwalnia.
Tekst pochodzi z książki:
Beata Augustynowicz i Leszek Żądło
"Związki miłości na ścieżce samorealizacji"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz