Niezwykła moc twojej podświadomości
Twoja podświadomość rozporządza nieograniczoną siłą. To ona cię
inspiruje, prowadzi i przywraca twojej świadomości wszystkie
przechowywane w zakamarkach pamięci nazwiska, fakty i sceny. Ona steruje
biciem serca, krążeniem krwi, całym procesem trawienia i wydalania.
Kiedy jesz kromkę chleba, podświadomość przeobraża ją w tkankę
organiczną, mięśnie, kości i krew. Prawdziwa tajemnica tego procesu
wymyka się obserwacji nawet najwnikliwszych i najmądrzejszych ludzi.
Podświadomość kontroluje wszelkie procesy i funkcje życiowe organizmu i
zna rozwiązanie wszelkich problemów.
Twoja podświadomość nie ma chwili wytchnienia. Zawsze stoi na
posterunku. O jej niezwykłej sile możesz przekonać się sam, stawiając
jej tuż przed zaśnięciem konkretne zadanie. Z radością odkryjesz, że ów
akt woli wyzwala wewnętrzne siły, które powodują pożądany rezultat.
Tutaj więc leży źródło wszelkiej siły i mądrości; tu znajdziesz dostęp
do Wszechmocy, która porusza światem, wytycza tory planet i rozpala
słońce.
Podświadomość jest źródłem wszystkich twoich ideałów, dążeń i
bezinteresownych postanowień. Okiem tego subiektywnego umysłu Szekspir
poznał wielkie prawdy, w jego czasach niedostępne zwykłym zjadaczom
chleba. I niewątpliwie to reakcja podświadomości natchnęła greckiego
rzeźbiarza Fidiasza, by w marmurze i brązie wykuć swoje wyobrażenia
piękna, ładu, harmonii i proporcji. Ta sama siła uskrzydlała Rafaela,
kiedy malował swoje Madonny, i natchnęła Beethovena do napisania
dziewięciu symfonii.
Gdy w 1955 roku wygłaszałem cykl wykładów na uniwersytecie Yoga Forest w
Rishikesh (Indie), miałem okazję porozmawiać z pewnym chirurgiem z
Bombaju. Opowiadał mi o szkockim chirurgu dr. Jamesie Esdaille'u, który
praktykował w Bengalu, zanim jeszcze odkryto eter czy inne nowoczesne
metody narkozy. Między rokiem 1843 a 1846 doktor Esdaille przeprowadził
około czterystu skomplikowanych zabiegów, między innymi amputacji,
operacji nowotworów oraz operacyjnych zabiegów oczu, uszu i krtani.
Wszystkie te zabiegi wykonywano jedynie pod umysłową narkozą. Hinduski
lekarz z Rishikesh opowiadał, że dwu-trzyprocentową umieralność
pooperacyjną leczonych przez dr. Esdaille'a pacjentów uznać trzeba za
niezwykle niską. Zabiegi te były całkowicie bezbolesne i żaden pacjent
nie umarł na stole operacyjnym.
Dr Esdaille wprawiał powierzonych mu pacjentów w stan hipnozy i
sugerował ich podświadomości, że nie wda się żadna infekcja ani
zakażenie krwi. Jest to tym ciekawsze, że dr Esdaille działał na długo
przedtem, zanim Louis Pasteur, Joseph Lister i inni badacze wskazali na
bakteryjne przyczyny wielu chorób, winę za liczne niebezpieczne infekcje
przypisując niedostatecznej sterylizacji narzędzi i sal operacyjnych.
Ów hinduski chirurg tłumaczył niską umieralność i minimalną ilość
infekcji wyłącznie sugestywnością hipnotycznego leczenia doktora
Esdaille'a. Organizm pacjenta reagował zgodnie z sugestiami, jakie
wpajano jego podświadomości.
Jakże się cieszyłem słysząc, że już ponad 120 lat temu pewien chirurg
odkrył niezwykłe moce podświadomości. Czy i ty nie odczuwasz bojaźni, a
zarazem szczęścia na myśl o nadprzyrodzonych siłach twojego
subiektywnego umysłu? Przypomnij sobie tylko jego zdolność postrzegania
pozazmysłowego, na przykład jasnowidzenia albo jasnosłyszenia, jego
niezależność od czasu i przestrzeni, jego zdolność wyzwalania od
wszelkiego bólu i cierpienia, umiejętność rozwiązania każdego problemu.
Ten i wiele innych faktów odsłoni ci istnienie takiej psychicznej siły i
mądrości, która dalece przewyższa najbardziej nawet rozwinięte siły
rozumu. Nieograniczone moce tych sił i ogrom cudów, jakie te siły
sprawiają, muszą poruszyć każdego, każąc uwierzyć mu w moc
podświadomości.
Twoja podświadomość to księga twojego życia
Wszelkie myśli, przekonania, poglądy, teorie albo dogmaty, jakie wpoisz
głęboko i trwale własnej podświadomości, urzeczywistnią się w twoim
życiu jako konkretne sytuacje, stany lub wydarzenia. Każde psychiczne
wrażenie wcześniej czy później zmieni się w realne wyrażenie. Twoje
życie ma dwie strony: świadomą i podświadomą, widzialną i niewidzialną,
świat myśli i ich materialnych przejawów.
Każdą twoją myśl wchłania mózg, będący przecież organem świadomego
umysłu. Przyjąwszy myśl, twój obiektywny, czyli świadomy umysł
przekazuje ją do splotu słonecznego, który określamy mianem „mózgu
podświadomości”. To tam twoje myśli i wyobrażenia zaczynają działać,
objawiając się w twoich przeżyciach.
Jak już obszernie objaśniliśmy, twoja podświadomość nie potrafi czynić
zastrzeżeń logicznych. Bez wahania wykonuje to, co jej każesz, a osądy i
wnioski twojej świadomości przyjmuje za fakty. Każda myśl zatem
zapisuje się w księdze twojego widzialnego życia. Słynny amerykański
pisarz i filozof Ralph Waldo Emerson powiedział kiedyś: „Człowiek jest
tym, o czym cały dzień myśli”.
Każde wrażenie psychiczne przybiera postać materialną
Ojciec psychologii amerykańskiej William James powiedział kiedyś, że
podświadomość kryje siły, które trzęsą światem. Twoja podświadomość
stanowi jedno z nieskończoną wiedzą i mądrością. Jej niewyczerpane siły
wypływają z ukrytego źródła, jakim jest prawo życia. Podświadomość
poruszy niebo i ziemię, byle urzeczywistnić każdą myśl, jaką jej wpoisz.
Dlatego należy bardzo dbać o dobre i konstruktywne myśli.
Przyczyna wszelkiego nieładu i cierpienia tkwi po prostu w ludzkim
niezrozumieniu wzajemnych relacji między świadomością a
podświadomością. Dopóki obie te zasady współdziałają harmonijnie i
zgodnie w czasie, efektem jest zdrowie, pomyślność, spokój i radość.
Wobec jednoczącej mocy obu tych sfer ducha nie ostaną się kłótnie ani
choroby.
Z wielkim napięciem otwierano grób Hermesa, sądząc, że zawiera
największą tajemnicę wszechczasów. Tajemnica ta zaś brzmiała: „Co
wewnątrz, to na zewnątrz; co na górze, to na dole”.
Znaczy to tyle, że każde podświadome wyobrażenie ukazuje się na ekranie
czasu i przestrzeni. Także Mojżesz, Izajasz, Jezus, Budda, Zaratustra,
Lao-Tse i inni oświeceni prorocy różnych epok głosili taką samą prawdę.
Cokolwiek podświadomie odbierzesz jako prawdę, przybierze trwałą postać
sytuacji zewnętrznej, stanu albo wydarzenia. Ruchy psychiczne i
fizyczne warunkują się wzajemnie i tworzą własną równowagę. Jako w
niebie (w twoim umyśle), tak i na ziemi (w twoim ciele i otoczeniu) -
oto wielkie prawo życia.
Prawo akcji i reakcji, ruchu i spoczynku obowiązuje w całej przyrodzie.
Harmonia zapanuje dopiero wtedy, kiedy zrównoważą się dwie przeciwstawne
siły. Niech na tej zasadzie, harmonijnie i rytmicznie, przepływa przez
ciebie życie. Jednakowe powinny być dopływy i wypływy. Wrażenie i
wyrażenie muszą sobie odpowiadać. Uczucie rozczarowania jest tylko
skutkiem niespełnienia pragnień.
Złe i destrukcyjne myśli wywołują negatywne uczucia, które z kolei
domagają się wyrażenia i urzeczywistnienia. Zgodnie ze swoją negatywną
naturą często przybierają postać wrzodów żołądka, dolegliwości serca i
nerwowych stanów lękowych. Co myślisz teraz o sobie i jak odbierasz
siebie w tej chwili? Za kogo się uważasz? Każda część twojej istoty i
bytu odzwierciedla wiernie twoje wyobrażenie o sobie. Twoja żywotność,
ciało, sytuacja finansowa, przyjaciele i pozycja społeczna
odzwierciedlają twoją samoocenę aż po najdrobniejsze szczegóły. Działa
tu bowiem wielokrotnie już wspomniane podstawowe prawo: cokolwiek
wpoisz podświadomości, znajdzie to wyraz we wszystkich fazach twojego
życia.
Każda negatywna myśl przyniesie niekorzystne skutki. Jakże często sam
siebie raniłeś gniewem, strachem, zazdrością i żądzą zemsty? Te groźne
trucizny zarażają twoją podświadomość. Jako noworodek byłeś wolny od
wszystkich negatywnych postaw. Pozwól, by do twojej podświadomości
napływały życiodajne myśli, a zmażą one bez śladu wszelkie negatywne
nawyki myślowe i wyobrażenia z przeszłości.
Podświadomość leczy złośliwą chorobę skóry
Najbardziej chyba przekonywających dowodów na niezwykłą siłę
podświadomości dostarcza uzdrowienie przeżyte – w dosłownym znaczeniu –
na własnej skórze. Przeszło czterdzieści lat temu własną modlitwą
uwolniłem się od złośliwej choroby skóry. Medycyna nie umiała zahamować
jej rozwoju i choroba stawała się z każdym dniem groźniejsza.
Pewien duchowny, mający sporą wiedzę z dziedziny psychologii, wyjaśnił
mi wtedy głębsze znaczenie psalmu 139., który mówi: „Mój zarodek oczy
Twoje widziały i w księdze Twojej były zapisane wszystkie dni, które
będą, zanim pierwszy z nich nastał”. Ksiądz wytłumaczył mi, że
określenie „księga” oznacza podświadomość, która kształtuje wszystkie
narządy z czysto duchowego zarodka. To zaś, co podświadomość stworzy
zgodnie z wpojonym jej wzorem, może wedle tegoż wzoru odtworzyć i
uleczyć.
Po czym ksiądz wskazał swój zegarek i powiedział: „Ten zegarek też
został stworzony; zanim jednak przybrał materialną postać, zegarmistrz
musiał wyrobić sobie o nim w umyśle dokładne wyobrażenie. Ten zaś, kto
wymyśli i stworzy zegarek, potrafi go naprawić lepiej niż ktokolwiek
inny.” Następnie uprzytomnił mi, że podświadomość, która stworzyła moje
ciało, można porównać z tym zegarmistrzem, bowiem i ona potrafi
przywrócić i uleczyć wszelkie żywotne procesy i funkcje. W tym celu
wystarczy wpoić twórczemu umysłowi subiektywnemu wyobrażenie pełnego
zdrowia, a sama skuteczność takich myśli spowoduje pożądane uzdrowienie.
Sformułowałem więc następującą prostą modlitwę: „Moje ciało stworzyła w
bezgranicznej mądrości moja podświadomość, ona też potrafi mnie
uleczyć. To jej mądrość kształtowała wszystkie moje narządy, tkanki,
mięśnie i kości. Ta sama nieskończona i zbawienna siła w moim wnętrzu
przemienia teraz każdy atom mojego organizmu i szybko przywraca mi
zdrowie. Jestem głęboko wdzięczny, ponieważ wiem, że zaczynam zdrowieć.
Wspaniałe są dzieła ukrytej we mnie twórczej mądrości!”
Tę krótką modlitwę odmawiałem dwa albo trzy razy dziennie. Po trzech miesiącach choroba skóry znikła.
Jak widzisz, swojej podświadomości podrzucałem jedynie życiodajne wizje
wyzdrowienia, piękna i doskonałości, chcąc tym samym wymazać negatywne
wyobrażenia i nawyki myślowe, które wryły mi się w podświadomość i
stały się prawdziwym źródłem całego zła. Nie istnieje zjawisko
fizjologiczne, które nie byłoby najpierw wyobrażeniem w umyśle. Karmiąc
nieustannie umysł pozytywnymi myślami, przeobrażasz jednocześnie ciało.
To i tylko to jest przyczyną wszelkich uzdrowień... „Cudowne są Twoje
dzieła, a dusza moja wie to dobrze” (Ps 139,14).
Podświadomość steruje wszystkimi procesami fizjologicznymi
Czy czuwasz, czy głęboko śpisz, twoja niestrudzona podświadomość
nieprzerwanie i niezależnie od świadomości steruje wszystkimi żywotnymi
funkcjami organizmu. I tak nawet we śnie nie przestaje ci rytmicznie bić
serce, płuca zaś dostarczają świeży tlen do krwi. Podświadomość
kontroluje proces trawienia i wydzieliny gruczołów oraz wszystkie inne
tajemnicze procesy w twoim ciele. Czy śpisz, czy czuwasz, rośnie ci
zarost. Naukowcy stwierdzili, że w czasie snu skóra wydziela znacznie
więcej potu niż na jawie. Twój wzrok, słuch i inne zmysły także podczas
snu trwają w pogotowiu. Wielu zaś spośród największych uczonych właśnie
we śnie znajdowało rozwiązanie zawiłych problemów.
Twoja świadomość troską, strachem, zwątpieniem i przygnębieniem zakłóca
często pracę serca i płuc i normalne funkcjonowanie przewodu
pokarmowego. Tego rodzaju negatywne wyobrażenia zaburzają bowiem
harmonię twojej podświadomości. Gdy zatem jesteś wzburzony, zrzuć z
siebie wszelkie obciążenia, odpręż się i skieruj myśli na spokojne tory.
Przemów do podświadomości i powiedz jej, żeby odtworzyła zgodną z Bożym
zamysłem harmonię, równowagę i porządek. Stwierdzisz wtedy, że funkcje
fizjologiczne wracają do normy. Rzecz jasna, podświadomość posłucha cię
tylko wtedy, gdy przemówisz do niej z przekonaniem i pewnością siebie.
Twoja podświadomość dokłada wszelkich starań, żeby chronić twoje życie i
przywracać ci zdrowie. Jej instynktowny wysiłek obrony wszystkiego, co
żyje, wyraża się między innymi twoją miłością do własnych dzieci. A
kiedy zjesz zepsutą żywność, podświadomość od razu skłoni organizm, żeby
zwrócił niejadalną rzecz. Gdybyś przez pomyłkę zażył truciznę,
podświadome siły od razu spróbują ją zneutralizować. Zaufaj bez reszty
niezwykłej sile podświadomości, a wkrótce cieszyć się będziesz pełnią
zdrowia.
Jak możesz spożytkować moce podświadomości
Przypomnimy sobie raz jeszcze, że podświadomość działa bez przerwy dzień
i noc niezależnie od jakichkolwiek świadomych wpływów. Rozwija ona i
utrzymuje przy życiu twoje ciało, choć tego bezgłośnego procesu nie
możesz dostrzec. Nie ma zresztą takiej potrzeby - świadomie bowiem
obcujesz ze świadomością, nie zaś z podświadomością. Najpierw więc
musisz przekonać świadomość, że los obdarzy cię wszystkim, co najlepsze,
bylebyś tylko skierował myśli ku dobru, pięknu, szlachetności, prawdzie
i sprawiedliwości. Oprzyj świadome myślenie wyłącznie na pozytywnej
podstawie, wierząc mocno, że twoja podświadomość zajmuje się nieustannym
wyrażaniem i urzeczywistnianiem twoich myśli.
Tak jak rura nadaje kształt płynącej przez nią strudze wody, tak i twój
sposób myślenia nadaje życiu kierunek i sens. Dlatego z całym
przekonaniem powiedz sobie: „Bezgraniczna moc uzdrowicielska mojej
podświadomości przepływa przeze mnie całego; przejawia się harmonią,
zdrowiem, spokojem, radością i materialnym dostatkiem!” Uznaj własną
podświadomość za mądrego i drogiego towarzysza życia, który pójdzie z
tobą wszędzie. Uwierz, że to jej siły ożywiają cię, oświecają i obsypują
dobrodziejstwami - a wtedy ci ich użyczy. Bo przecież: każdemu dzieje
się wedle wiary jego.
Jak uzdrowicielska siła podświadomości odwróciła zanik nerwów wzrokowych
Archiwum medyczne Urzędu Zdrowia w Lourdes opowiada o starannie badanym
i głośnym w kręgach fachowych przypadku madame Bire, która cierpiała na
całkowitą atrofię (zanik) nerwów wzrokowych. Wyruszyła z pielgrzymką do
Lourdes, gdzie - wedle jej relacji - nastąpiło cudowne uzdrowienie.
Magazyn McCalla wysłał młodą protestantkę Ruth Cranson, aby w słynnym
mieście na południu Francji zbadała szczegóły tego przedziwnego
wydarzenia. W listopadzie 1955 roku opisała ten przypadek następująco:
„To nie do wiary, ale w Lourdes madame Bire odzyskała wzrok, choć - co
zaświadczyło kilku lekarzy po wielokrotnych badaniach - nerwy wzrokowe w
dalszym ciągu były całkowicie martwe. Kiedy po miesiącu ponownie ją
zbadano, okazało się, że nerwy się odrodziły. Z początku jednak w
świetle wiedzy medycznej madame Bire widziała rzeczywiście „martwymi
oczyma”.
Ja również wielokrotnie bywałem w Lourdes, obserwując kilka podobnych
uzdrowień. W następnym rozdziale przekonamy się, że niepodobna wątpić w
prawdziwość takich zdarzeń w wielu chrześcijańskich i
niechrześcijańskich miejscach pielgrzymek na całym świecie.
Tego uzdrowienia nie da się w żaden sposób wytłumaczyć działaniem
świętej wody, ale raczej wynikłą z mocnej wiary reakcją podświadomości,
której uzdrowieńcza siła zadziałała zgodnie z myślami madame Bire. Wiara
to nic innego jak pewna myśl albo stan, który świadomość - a tym samym i
podświadomość - uznaje za prawdę. To zaś mocne przekonanie wkrótce
samo się urzeczywistnia. Bez wątpienia madame Bire wyruszała w
pielgrzymkę z radosną nadzieją uzdrowienia. Jej podświadomość
zareagowała odpowiednio do jej oczekiwań i użyła swoich uzdrowieńczych
mocy; subiektywny umysł bowiem, który stworzył oczy, potrafi też uleczyć
obumarłe nerwy wzrokowe. Zasada twórcza, raz coś stworzywszy, może to
stworzyć od nowa. Każdemu dzieje się wedle wiary jego.
Jak przekazywać podświadomości wyobrażenie pełnego zdrowia
Znajomy pastor z Johannesburga wyjawił mi kiedyś sposób, w jaki
przekazywał podświadomości wyobrażenie pełnego zdrowia. Cierpiał na raka
płuc. Poniższe słowa to dosłowny cytat z jego odręcznych zapisków:
„Kilka razy dziennie starałem się całkowicie odprężyć umysł i ciało.
Najpierw przemawiałem do ciała w te słowa: stopy mam rozluźnione, kostki
rozluźnione, nogi rozluźnione, mięśnie brzucha rozluźnione, serce i
płuca rozluźnione, głowę rozluźnioną, cały jestem rozluźniony. - Po
jakichś pięciu minutach zapadałem zwykle w rodzaj półsnu, po czym
roztaczałem przed sobą taką wizję: Oto w moim ciele wyraża się
doskonałość Boga. Moją podświadomość wypełnia teraz wyobrażenie pełnego
zdrowia. Bóg stworzył mnie na obraz własnej doskonałości, a teraz
podświadomość stwarza moje ciało na nowo - zgodnie z doskonałym zamysłem
Boga.”
Tym jakże prostym sposobem pastor zdołał wpoić swojej podświadomości
wyobrażenie pełnego zdrowia i doprowadzić do zdumiewającego uzdrowienia.
Wyobrażenie pełnego zdrowia można też bardzo skutecznie przekazać
podświadomości poprzez naukowe, czyli celowe wykorzystanie wyobraźni. I
tak, na przykład, pewnemu panu, cierpiącemu na funkcjonalny paraliż,
poradziłem, by jak najplastyczniej wyobrażał sobie, że chodzi po swoim
gabinecie, siada przy biurku, podnosi słuchawkę, słowem - robi wszystko,
co robił, gdy był całkiem zdrów. Wyjaśniłem mu, że myśl o pełnym
zdrowiu i związane z nią wyobrażenia wryją mu się w podświadomość i
zostaną przyjęte za fakt.
Wczuł się w tę rolę, duchem przenosząc się do biura. W ten sposób
zupełnie świadomie stworzył podstawę jednoznacznej reakcji dla własnej
podświadomości. Użył tej ostatniej jak filmu, który naświetlał żądanym
obrazem. Po tygodniach wytężonego treningu umysłowego i usilnego
wpajania podświadomości żądanych wyobrażeń nadeszła pora, by sprawdzić
skuteczność takiego leczenia. Zgodnie z umową żona i pielęgniarka
zostawiły go samego. Po chwili zadzwonił telefon. Mimo, iż aparat
znajdował się o cztery metry od jego wózka inwalidzkiego, chory zdołał
wstać i odebrać telefon. Wyzdrowiał - uleczyła go własna podświadomość,
reagując na wyobrażenia w umyśle.
W tym wypadku chodziło o blokadę ośrodka ruchowego. Chory mówił, że nie
może chodzić, ponieważ bodźce ruchowe wysyłane z mózgu nie docierają do
nóg. Kiedy jednak skierował myśli na ukryte w nim uzdrowicielskie moce,
spowodowały one pożądaną reakcję przywracając mu zdolność ruchu. „A o
cokolwiek będziecie prosić w modlitwie, wierząc - otrzymacie” (Mt
21,22).
STRESZCZENIE
Twoja podświadomość steruje wszystkimi żywotnymi procesami w organizmie i zna odpowiedź na wszystkie pytania.
Przed zaśnięciem wydaj podświadomości jakiś rozkaz, a przekonasz się o jej niezwykłej mocy!
Cokolwiek wpoisz podświadomości, pojawi się to na ekranie czasu i
przestrzeni jako sytuacja zewnętrzna, stan albo wydarzenie. Dlatego
musisz starannie sprawdzać, czy twoje myśli i wyobrażenia mają pozytywną
czy negatywną treść.
Powszechnym prawem jest współzależność akcji i reakcji. Działaniem są
twoje myśli, reakcją zaś samoczynny odzew podświadomości na daną myśl.
Strzeż się zatem myśli negatywnych!
Rozczarowanie to nic innego jak skutek niezaspokojonej tęsknoty. Jeśli
twoje myśli będą stale krążyć wokół jakiegoś problemu, podświadomość
zareaguje odpowiednio do tego. W ten sposób tylko zniszczysz własne
szczęście.
Jeśli chcesz, by przez całą twoją istotę harmonijnie i rytmicznie
przepływała zasada życia, powiedz sobie z całym przekonaniem: „Wierzę
mocno, że nieświadoma moc, która podszepnęła mi to pragnienie, już je
przeze mnie urzeczywistnia”. To zaklęcie pokona wszelkie kłopoty.
Poprzez zmartwienia i lęki możesz zakłócić rytm serca, płuc i innych
narządów. Wypełnij podświadomość harmonijnymi, zdrowymi i
uspokajającymi myślami, a wszystkie funkcje twojego organizmu szybko się
unormują!
Naucz świadomość dostrzegać w tobie wybrańca losu, a podświadomość wiernie urzeczywistni to wyobrażenie!
Stwórz w wyobraźni żywy obraz pożądanego sukcesu i ciesz się nim z
całego serca; podświadomość bowiem przyjmie to za fakt i urzeczywistni
twoje uczucia i wyobrażenia.
J.Marphy "Potęga podświadomości"