Kobiety i mężczyźni odmiennie przeżywają seks
Seks dla kobiet różni się od seksu dla mężczyzn. Czym?
1. O ile mężczyźni swoje organy płciowe - prącie i jądra -które od
najwcześniejszych lat uczą się dotykać i oglądać, mają łatwo dostępne,
kobiece genitalia są ukryte przed bezpośrednim widokiem. Musimy zrobić
określony wysiłek by przyjrzeć się naszemu sromowi i poznać narządy - do
czego się nas raczej nie zachęca. Nasze genitalia, miękkie, ciepłe i
wilgotne są ukryte pomiędzy udami i mówi się nam, że właściwie nie
powinno się ich dotykać, oglądać czy poznawać - z wyjątkiem innych
ludzi, którzy mają władzę nad naszym życiem: rodziców, lekarzy,
partnerów. Nawet dzisiaj niewiele dziewcząt uczy się słów, którymi
określa się kobiece zewnętrzne narządy płciowe - łechtaczka, wargi,
srom. Gdy o nie pytamy, najczęściej mówi się nam o naszych narządach
wewnętrznych -pochwie i macicy, określanych zazwyczaj jako narządy
istniejące wyłącznie w celu “robienia dzieci". W rezultacie, gdy jako
dziewczyny doznawałyśmy przyjemnych wrażeń dotykając nasze nienazwane,
zewnętrzne narządy płciowe, pozostawało w nas uczucie zmieszania.
Mogłyśmy się przestraszyć, że jest z nami niedobrze, skoro nikt nigdy
nie przyzna], że istnieją tak tajemne części naszego ciała lub nie
powiedział o przyjemnych wrażeniach, jakich nam dostarczają.
2. Anatomia płciowa kobiety zapewnia naturalny zbiornik dla męskiego
wytrysku, a w związku z tym postrzeganie naszego ciała staje się raczej
postrzeganiem wchłaniania i uwew-nętrznienia, niż “wystawania i
penetracji" jaką rozwijają mężczyźni. Istnieją bezpośrednie analogie
pomiędzy różnym męskim i kobiecym postrzeganiem ciała oraz naszym
odmiennym podejściem do seksu. Dziewczęta uczy się na ogół by były
grzeczne, czyste i delikatne, choć wiele z nas może się buntować
przeciwko ograniczeniom związanym z zachowaniem pasywnym lub uległym i
staje się agresywna. Chłopców zaś uczy się zazwyczaj by rywalizowali,
byli bezpośredni, silni i władczy, jakkolwiek większość może nie ma
ochoty na to, by być bezwzględnym i gwałtownym.
Stosunek płciowy, w czasie którego kobieta pochłania męski wytrysk, jest
fizycznie podobny do tego, czego my jako kobiety, emocjonalnie uczynny
się, a mianowicie obejmować zarówno nasze własne uczucia jak i
niewyrażone uczucia naszego partnera. Przeżywamy intymność poprzez to,
że jesteśmy chłonne i wrażliwe na istniejące wokół nas siły psychiczne i
reagujemy emocjonalnie jak również fizycznie. Mężczyźni, niezależnie od
swych uczuć, częściej wiążą intymność ze zmysłowością i mogą się
skłaniać ku bezpośredniemu przechodzeniu do seksu nie zdając sobie
sprawy ze swych własnych potrzeb lub potrzeb swych partnerek dotyczących
innego rodzaju intymności.
3. Nie musimy być pobudzone seksualnie, by można było odbyć z nami
stosunek płciowy. Nasze ciała w czasie stosunku płciowego nie muszą
reagować w żaden przyjemny sposób, żeby się “udało". W rzeczy samej,
kiedy to ma miejsce, możemy nawet odczuwać fizyczny lub emocjonalny ból.
Z drugiej strony mężczyźni muszą być pobudzeni seksualnie a zatem w
jakimś stopniu odczuwać fizyczną przyjemność, aby w czasie stosunku
płciowego zagłębić się w pochwę kobiety.
4. Gdy efektem stosunku jest zapłodnienie, to właśnie ciało kobiety
przechodzi traumę i radość ciąży i rodzenia dziecka. Żaden mężczyzna
nigdy nie dozna takich wrażeń, będących jak najbardziej doznaniami
seksualnymi. Ciąża może stanowić równocześnie największe fizyczne
zagrożenie dla zdrowia i witalności kobiety, a dla tych, które sobie jej
nie życzą lub które nie powinny zachodzić w ciążę, może kojarzyć się ze
strachem przed seksem. Z tego powodu wiele kobiet walczy o przejęcie
władzy nad własnym ciałem oraz o prawo do decydowania w sprawie ciąży,
podczas gdy zdominowany przez mężczyzn system obstaje przy odmawianiu
kobietom tych praw.
5. Ogólnie rzecz biorąc, kobiety bardziej ulegają stymulacji uczuciowej
niż fizycznej. A zatem, o ile mężczyźni mogą być pobudzeni seksualnie w
wyniku patrzenia lub dotykania ich partnerek, kobiety prędzej reagują na
ciepło emocjonalne i miłość. Gdy upewnimy się co do związku
uczuciowego, możemy wówczas przejść do przeżywania fizycznych doznań
erotycznych naszego ciała. Różnimy się jednak co do tego, w jakim
stopniu potrzebujemy zbliżenia uczuciowego, aby reagować seksualnie.
Jest całkiem możliwe, że erotyczne bodźce związane z lubieżnymi
przeżyciami lub myślami będą sprawiały nam przyjemność bez zaangażowania
w związek lub zakochania się w partnerze.
6. Każda z kobiet przeżywa orgazm w sposób tylko dla siebie właściwy,
różniący się od czasu do czasu zarówno pod względem swej intensywności
jak i wpływu na poziom przyjemności seksualnej. Okoliczności reakcji
związanych z orgazmem oraz względne znaczenie zmysłowości dla
przyjemności seksualnej kobiety, są często ubrane w terminy wymyślone
przez mężczyzn, nie oddające dokładnego obrazu kobiecych doznań
seksualnych. Mówi się nam, że musimy dążyć do przeżywania orgazmu -jeśli
to możliwe, wielokrotnego - aby móc poznać prawdziwą “radość seksu",
toteż jak szalone poszukujemy magicznej kombinacji dotyku,
fantazjowania, nastroju i kochanka, które razem dadzą nam ekstatyczną,
orgazmiczną rozkosz. A jednak, kiedy dochodzi do orgazmu, sprawia on
wrażenie mniej niż ekstatyczne i okazuje się, że nasze poszukiwania
rozkoszy seksualnej w rzeczywistości wynikały raczej z pragnienia
zadowolenia naszego partnera i udowodnienia sobie, że jesteśmy dobrymi
kochankami, niż z naszej własnej potrzeby przeżywania orgazmu. Większość
kobiet odkrywa, że przyjemność sprawiają im w równym stopniu zmysłowe
pieszczoty, seksualne trzymanie się, całowanie i tulenie, co dreszcz
orgazmu, który często jest zaledwie zwieńczeniem czułego kochania się.
Dla wielu kobiet orgazm przynosi w efekcie rozczarowanie, o ile nie
towarzyszy mu element głębszego związku - erotycznego i duchowego - z
samą sobą, ze swoim partnerem, ze wszechświatem.
7. Nasza seksualność jest w pokrętny sposób powiązana z naszym poczuciem
własnej wartości. Odnosi się to także do mężczyzn; słabe poczucie
własnej godności zdaje się jednak nie wpływać na funkcjonowanie
większości mężczyzn i zadawalające odczuwanie przez nich fizycznego
seksu, o ile tylko mają potrzebę seksualną. Jeśli jednak mamy złe
samopoczucie, wówczas odczuwanie prawdziwej chęci zbliżenia seksualnego
jest prawie niemożliwe, bez względu na to jak bardzo chętny jest
partner. Poczucie własnej godności wyrasta z samowiedzy, zatem kobieta
często odkrywa, że otwiera się seksualnie wtedy, gdy w pełni zrozumie
swoje własne ciało i jego potrzeby, pragnienia i ograniczenia.
8. Często postrzegamy naszą seksualność jako integralną część naszej
duszy. Nie w znaczeniu religijnym, jakkolwiek nasze odniesienia duchowe
często wynikają z pewnego rodzaju postrzegania religijnego. W szerszym
kontekście, dusza może oznaczać głęboki, wewnętrzny związek jaki możemy
odczuwać z ziemią i wszelkim życiem. W wielu kulturach związek ten był
symbolicznie przedstawiany poprzez wyrażanie zmysłowości w tańcu, muzyce
oraz rytualnym i artystycznym przedstawianiu kobiecego ciała w ciąży.
Nasza świadomość tego związku została w ciągu wieków obróbki
technologicznej i kulturowej nadwerężona i przytłumiona, ale ostatnio
wielu ludzi, zarówno mężczyźni jak i kobiety, odtwarza ten duchowy sens
swej seksualności. Ze względu na to, że jest to do świadczenie bardziej
kobiece - to znaczy yin - niż wyłącznie żeńskie, mężczyźni, na których
oddziaływuje kobiecość, także będą o tym wiedzieli. Wiele z nas traktuje
seks i seksualność bardziej jako święty niż pogański element naszego
życia.
Fragment książki Karin.E.Weiss „Seksualność kobiety”

Tworzenie związku intymnego związku z samą sobą
OdpowiedzUsuńDrogi, którymi my, kobiety uczymy się poznawać i rozumieć naszą własną seksualność są tak różnorodne, jak nasze osobowości. Nasza seksualność nie istnieje według recepty, określonego zestawu instrukcji opartych o czyjąś formułę; dla każdej z nas jest zawsze czymś nowym i wyjątkowym. Niestety, przez tysiące lat większość kobiet nie miała swobody dokonywania wyboru i eksperymentowania z naszym wielostronnym potencjałem seksualno-zmysłowym. Prawie zapomniałyśmy, że nasza seksualność istnieje dla nas samych, a nie dla zadowalania innych.
W procesie pojmowania naszego własnego wizerunku seksualnego, odzyskiwania naszej władzy seksualnej i wzbogacania naszych seksualnych doświadczeń, mamy do rozważenia szereg czynników.