JAK PRZECIWDZIAŁAĆ NEGATYWNYM EMOCJOM
"Gniewajcie się, a nie grzeszcie;
niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!"
Ef4,26
„Miły facet” postawa, która prowadzi donikąd
Istnieje taki typ człowieka, którym często zajmujemy się w klinikach
psychiatrycznych. Na pewno go znasz, ponieważ jest on wszędzie. Może
nawet być członkiem twojej rodziny. Mam na myśli "miłego faceta". Dużo
się uśmiecha, jest wesoły w stosunku do każdego, nigdy się nie złości
ani nie kłóci, wszystkim wydaje się, że jest powszechnie lubiany i można
by myśleć, że ma przynajmniej kilkoro prawdziwych przyjaciół. Jednak w
rzeczywistości tego typu osoby są skłonne do rozwijania w sobie mnóstwa
problemów natury psychologicznej. Co więcej, mają one tendencje do
gmatwania swoich kontaktów towarzyskich.
Może się to wydawać dziwne, ponieważ taki człowiek nie ma zwykle wrogów.
Popularność nie jest jednak równoznaczna z zażyłością, a człowiek
sztucznie lubiany przez każdego, rzadko jest kochany przez kogokolwiek.
Na taki stan rzeczy składa się kilka elementów: Nigdy nie odbiera się go
jako otwartego. Ludzie zawsze, chronicznie
wręcz weseli, są "podejrzani".
Taki człowiek jest nieciekawy. Miło jest, gdy ma się go obok siebie raz
czy dwa, ale na dłuższą metę wolimy zazwyczaj ludzi z pasjami. Mogą oni
nas czasem zdenerwować, ale nigdy nie będą nudzili.
Jeżeli nie potrafi okazać złości, nie potrafi też okazać miłości, nie pozwala mu na to jego ścisła kontrola własnych emocji.
Bezwiednie zatruwa swoje stosunki z innymi bierną wrogością.
Psychologowie na ogół nie zgadzają się ze sobą w wielu kwestiach, ale
wskazują nieprawdopodobną zbieżność poglądów, co do tego, że nie
istnieje ktoś taki, kto nigdy się nie denerwuje; są tylko tacy, którzy
tłumią złość. A ukrywanie złości "pod powierzchnią" może przecież
prowadzić do poważnych problemów natury psychosomatycznej, takich jak:
wrzody, migreny, nadwrażliwość, nadciśnienie; jak również do kłopotów
czysto towarzyskich.
Fragment książki Alan Loy McGinnis „Sztuka Przyjażni”

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz