czwartek, 22 października 2015

Stosuj język akceptacji.

Wiele można się dowiedzieć o przyjaźni, obserwując jak pracują utalentowani psycholodzy. A to dlatego, iż wielu pacjentów twierdzi, że ich kontakt z terapeutą był najlepszym spośród wszelkich kontaktów międzyludzkich, jakie kiedykolwiek mieli. Dr Paul Tournier, mieszkający w Genewie, stał się tak sławny, że wielu młodych lekarzy jeździ do Europy uczyć się jego techniki terapeutycznej. Tournier w typowy dla siebie sposób mówił o tym ostatnio. "To czasem żenujące dla studentów przyjeżdżać tutaj w celu poznania moich »technik«, bo zawsze odjeżdżają stąd rozczarowani. A przecież wszystko, co robię, to akceptacja ludzi." Właśnie to jest prawdopodobnie najważniejsze, co można powiedzieć o sztuce psychoterapii. Jeżeli potrafimy nauczyć się akceptować integralność osobowości ludzi obok nas, znacznie wzrośnie wartość naszych stosunków z nimi. Nie znaczy to, że należy ze wszystkim się zgadzać. Akceptacja jest czymś zupełnie innym. Większość tego, co słyszę podczas pracy stoi w sprzeczności z moim własnym kodeksem moralnym: opowiadanie o stosunkach pozamałżeńskich, o niemądrych planach na przyszłość, o wszelkiego rodzaju przestępstwach. Gdybym czuł się zobowiązany wydawać opinie o wszystkich typach spraw i protestować, kiedy pacjent robi coś złego, sam stawiałbym się na miejscu Boga. Jednocześnie sam "przygotowałbym się" do załamania nerwowego. Podczas mojej praktyki stwierdziłem, że mogę okazać akceptację w stosunku do pacjentów bez zgadzania lub też nie zgadzania się z nimi. Robię to, po prostu słuchając ich. A już najbardziej staram się przysłuchiwać opowiadaniom o uczuciach ludzi. Najczęściej podczas terapii zajmujemy się emocjami. Pewien mąż opowiada, jaki chciałby przeżyć stosunek płciowy z pewną młodą dziewczyną. Nastolatek marzy o porzuceniu domu rodzinnego. Matka żałuje, że ma dzieci, a po chwili czuje się winna, że ma takie myśli. Oto materiały na sesje terapeutyczne. Wobec tego robię wszystko, co mogę, aby ludzie ci mogli zdać sobie sprawę z tego, że mają prawo do swoich uczuć, że ich uczucia nie są ani złe, ani dobre, oraz że zdrowo jest się tak wygadać. Dr Thomas Gordon w swej wspaniałej książce "Nauka efektywnego rodzicielstwa" (Parent Effectiveness Training) sugeruje stosowanie "kluczy", gdy chce się spowodować, aby dzieci więcej o sobie mówiły. Ale mają to być takie "klucze", które jednocześnie zapewniają dzieci, że wysłucha się ich bez osądzania. Oto one: "Naprawdę?" "Aha, tak to zrobiłeś." "To ciekawe." "Powiedz coś więcej o tym." "Ciekawa jestem twojego zdania na ten temat." "Zdaje mi się, że jest to dla ciebie ważne."


Fragment książki Alan Loy McGinnis „Sztuka Przyjazni"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz