czwartek, 8 października 2015

   "Naczelnym obowiązkiem miłości jest słuchać".

PaulTillich

O polepszaniu umiejętności prowadzenia rozmowy.

Znałem kiedyś kobietę, która nienawidziła przyjęć. Opowiadała mi o tym tak: "Zanim poszłam na jakieś spotkanie, mówiłam sobie: postaraj się teraz. Bądź wesoła. Wyrażaj się błyskotliwie. Rozmawiaj. Ale żeby móc podołać temu zadaniu, musiałam sporo pić i w rezultacie wracałam do domu załamana. Ja po prostu nie nadawałam się do tego".
"Ale teraz, zanim pójdę na party - mówi ta sama kobieta - mówię sobie, że mam słuchać z podziwem każdego, kto mówi do mnie, że mam starać się poznać mówcę bez stosowania presji mojego własnego intelektu; bez sprzeciwiania się, bez zmieniania tematu. Moją dewizą jest po prostu: powiedz mi więcej. Wtedy taka osoba pokazuje mi swoją duszę. Początkowo są to bardzo proste i skromne rozmowy, jednak wkrótce twój rozmówca zacznie się przed tobą otwierać, pokaże swoje prawdziwe Ja. Właśnie wtedy stanie się on, lub ona, wspaniale ożywiony".
Nie trzeba być psychologiem, żeby o tym wiedzieć. Dzięki takiej postawie kobieta ta jest poszukiwana w towarzystwie przez wiele osób. Ona po prostu poznała sztukę przyciągania do siebie innych w trakcie rozmowy. Czwartą zasadą kultywowania zażyłości jest więc:
NAUCZ SIĘ SŁUCHAĆ
Wielu ludzi uważa się za zbyt cichych lub zbyt nerwowych w licznym towarzystwie i w związku z tym są pełni obaw, związanych z tym, że nie mają nic ciekawego do powiedzenia. W rzeczywistości jednak nie trzeba być dowcipnym i gadatliwym, aby być dobrym rozmówcą. Zasadniczą sprawą jest tu umiejętność słuchania.
Opiszę teraz prostą zasadę, dzięki której staniecie się interesującymi rozmówcami. Pamiętam jeszcze ten dzień, kiedy poszedłem odwiedzić Billa Carrutha, który przybył do naszego małego miasteczka teksańskiego, aby nauczać historii. Człowiek ten wspaniale się ubierał i był najdowcipniejszym i najbardziej światowym człowiekiem, jakiego znałem. Dziwnym jednak trafem zainteresował się cichym i zakłopotanym chłopakiem.
"Panie Carruth - powiedziałem - chciałbym, aby nauczył mnie pan rozmawiać z innymi ludźmi, tak jak pan to robi. Zawsze jest mi trudno wymyśleć coś ciekawego do powiedzenia. Słuchaj - odpowiedział -sekret bycia interesującym polega na byciu zainteresowanym".
Ta prosta zasada dobrze funkcjonuje już przez 25 lat mojego zajmowania się ludźmi i mogę bez przesady dodać, że w moim przypadku chodzi przecież o tysiące ludzi. Należy zadawać pytania, na które rozmówcy będą z chęcią odpowiadać. Należy też zachęcać ludzi do opowiadania o sobie.

Fragment książki Alan Loy McGinnis „Sztuka Przyjażni”


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz