Sygnały alarmowe "Mową ciała"
Dziś zatrzymamy się nad “sygnałami alarmowymi”, które wysyła nasze
ciało, aby nas poinformować, że została zaburzona równowaga. Są różne
rodzaje sygnałów i różne stopnie ich natężenia. Medycyna nazywa te
sygnały objawami chorobowymi albo chorobą. Jakże często nie potrafimy
właściwie zrozumieć tej 'mowy ciała'. Czujemy się bezradni, wpadamy w
nerwicę, a często depresję. Szukamy ratunku w lekach zaczerpniętych z
chemii. Zwykle lekarstwa przynoszą ulgę, ale na krótko, bo przecież
usuwają jedynie objawy. A organizm wciąż sygnalizuje, że przyczyna nie
została usunięta.
'Sygnały alarmowe' mogą dotyczyć każdego narządu, zmysłu, psychiki.
Czasami są niezauważalne, a niekiedy są niezwykle intensywne. Podam
przykłady niektórych sygnałów alarmowych: bardzo częstym objawem jest
brak apetytu, gorszy sen, uczucie zmęczenia, nawet rano, zmiana
samopoczucia wraz ze zmianą pogody – jak barometr; bóle głowy, stawów,
serca, gorączka, kaszel, chromanie nóg, krwawienie z dziąseł, zgaga,
świąd skóry, obrzęki, ziemista cera, wypadanie włosów, zawroty głowy
itp. Nie wolno lekceważyć tych sygnałów, lecz właściwie je odczytać i
usunąć. Organizm domaga się przywrócenia zachwianej równowagi, a nie
usuwania objawów alarmowych np. Gorączki, przez podanie aspiryny lub
podanie kwasku solnego w przypadku braku apetytu.
Jeśli wystąpi gorączka to znaczy, że organizm wytwarza ogromne ilości
przeciwciał niszczących bakterie, a także interferonu, skutecznie
niszczącego wirusy. Gorączce towarzyszy brak apetytu. Dziś wiemy, że
komórki immunologiczne, które walczą z bakterią czy wirusem, uwalniają
do krwi tzw interleukiny, które są odpowiedzialne m.in. Za gorączkę,
brak apetytu i bóle mięśni. To właśnie mięśnie ulegają niewielkim
procesom rozpadu, dostarczając materiału budulcowego do produkcji
przeciwciał. Jakże często w przypadku przeziębienia są bóle mięśni,
nawet gałek ocznych, gorączka i brak apetytu. Te 'sygnały alarmowe' są
zwykle ignorowane, a pacjenta zmusza się do jedzenia m.in. Mięsa, żeby
miał siłę. Gorączkę obniża aspiryna. W efekcie choroba leczona czy nie
leczona trwa tak samo długo.
Żeby wspomóc siły obronne organizmu należałoby w takim przypadku
zastosować post, podać świeże soki z jarzyn czy owoców, które dostarczą
biokatalizatorów m.in. Cynku, miedzi i magnezu, które usprawnią enzymy
immunologiczne i dostarczą witamin. Można podać olej wiesiołkowy, który
usprawni produkcję prostaglandyn przeciwzapalnych oraz podać czosnek
który działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Zapewnić dowóz
świeżego powietrza, dużej ilości płynów, ziół napotnych, gdyż wraz z
potem chory oczyszcza się, ale też i odwadnia. Najważniejsza jest
profilaktyka.
Aby nie przeziębiać się ani nie chorować na żadne choroby, wskazane są
okresowe posty, np. Zupełne czyli o wodzie, albo częściowe np. Na
jarzynach i owocach lub o chlebie i wodzie.
Zaobserwowałam, że moi pacjenci którzy przeszli kurację warzywno-owocową
i przestrzegają zasad zdrowego żywienia, stali się zupełnie uodpornieni
na wszelkie infekcje wirusowe czy bakteryjne. Świadczy to o tym, ze
układ immunologiczny jest tylko wtedy sprawny, gdy organizm okresowo
jest poddawany oczyszczającym postom. Zauważyłam też, że organizm
zanieczyszczony produktami przemiany materii inaczej reaguje na różne
pokarmy, niż oczyszczony postem. Przykładowo: organizm oczyszczony –
buntuje się pod wpływem wielu szkodliwych pokarmów np. Smażonych,
wędzonych, tłustych. Może wystąpić biegunka, ból brzucha, nudności,
wymioty, zgaga, ból głowy itp. Organizm nie oczyszczony już nie reaguje
na tego rodzaju pokarmy. Rozwija się tolerancja.
Wiele pokarmów wywołuje uzależnienie czyli nałóg m.in. Kawa, słodycze,
mięso, alkohol, narkotyki. Jest to wysoce niebezpieczny stan, kiedy
stajemy się niewolnikami nałogu. To nie my mamy wtedy wolność wyboru
pokarmu, lecz pokarm rządzi nami. Należy wystrzegać się pokarmów
dających uzależnienie. Unikajmy picia kawy. Jeżeli zastosujemy okresowo
post, to ze zdziwieniem zauważymy, że czujemy się rano rześcy i pełni
ochoty do pracy i prędko zapomnimy o porannej kawie. To wielka
satysfakcja moc panować nad swoim ciałem i wyrzec się wszystkich
nałogów. Nie jedzmy słodyczy, są one całkowicie zbędne. Nie uczmy dzieci
jeść słodyczy i nie kupujmy ich przy każdej okazji. Niech jedzą owoce,
orzechy, migdały, rodzinki, pestki. Białko zwierzęce zastępujmy białkiem
roślinnym. Propagujmy model zdrowego żywienia, nie pijmy alkoholu.
Nawet niskoprocentowy alkohol, jak piwo czy wino, upośledza funkcje
komórek immunologicznych i wywołuje stłuszczenie wątroby.
Na diecie warzywno-owocowej nie smakuje alkohol. Taka dieta pozwala
opanować nałóg. Pożądanie alkoholu, kawy, słodyczy zwiększa się, gdy
jemy zbyt kalorycznie. Aby spalić spożyte kalorie, organizm musi
pozbawić się dużej ilości energii. Wtedy rośnie zapotrzebowanie na
pokarmy dostarczające energii, jak alkohol, słodycze, kawa.
Pragnę zwrócić uwagę na problem 'zanieczyszczenia' organizmu i
naturalnej reakcji – braku apetytu. Nie należy wówczas jeść na siłę albo
np. Zmuszać dzieci do jedzenia. Zawierzmy mądrości organizmu. Czasowe
przegłodzenie daje szansę na oczyszczenie organizmu. Jedzenie bez
uczucia głodu nie jest stanem fizjologicznym.
Brak postów wiąże się z gromadzeniem złogów i zwyrodnień. Przykładowo
pod wpływem złogów kwasu moczowego, występuje silny ból stawów palców
stóp, a w tkance podskórnej pojawiają się guzki. Podczas diety, wraz z
utratą wagi zostaje przywrócona do normy przemiana kwasu moczowego. W
tej chorobie należy unikać jedzenia mięsa i stosować okresowe posty.
Innym sygnałem alarmowym jest kolka nerkowa; jest to tak silny ból, że
porównuje się go do bólów porodowych. Tu również kuracja może
doprowadzić do zupełnego rozpuszczenia kamieni i wydalenia ich w postaci
piasku. Dieta warzywno-owocowa również eliminuje wszelkie
zanieczyszczenia stawów procesami zwyrodnieniowymi i zapalnymi.
Fragment pochodzi z książki:
Dr med. Ewa Dabrowska -
"Ciało i ducha ratować żywieniem"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz