poniedziałek, 19 października 2015

  Sygnały alarmowe "Mową ciała"

Dziś zatrzymamy się nad “sygnałami alarmowymi”, które wysyła nasze ciało, aby nas poinformować, że została zaburzona równowaga. Są różne rodzaje sygnałów i różne stopnie ich natężenia. Medycyna nazywa te sygnały objawami chorobowymi albo chorobą. Jakże często nie potrafimy właściwie zrozumieć tej 'mowy ciała'. Czujemy się bezradni, wpadamy w nerwicę, a często depresję. Szukamy ratunku w lekach zaczerpniętych z chemii. Zwykle lekarstwa przynoszą ulgę, ale na krótko, bo przecież usuwają jedynie objawy. A organizm wciąż sygnalizuje, że przyczyna nie została usunięta.
'Sygnały alarmowe' mogą dotyczyć każdego narządu, zmysłu, psychiki. Czasami są niezauważalne, a niekiedy są niezwykle intensywne. Podam przykłady niektórych sygnałów alarmowych: bardzo częstym objawem jest brak apetytu, gorszy sen, uczucie zmęczenia, nawet rano, zmiana samopoczucia wraz ze zmianą pogody – jak barometr; bóle głowy, stawów, serca, gorączka, kaszel, chromanie nóg, krwawienie z dziąseł, zgaga, świąd skóry, obrzęki, ziemista cera, wypadanie włosów, zawroty głowy itp. Nie wolno lekceważyć tych sygnałów, lecz właściwie je odczytać i usunąć. Organizm domaga się przywrócenia zachwianej równowagi, a nie usuwania objawów alarmowych np. Gorączki, przez podanie aspiryny lub podanie kwasku solnego w przypadku braku apetytu.
Jeśli wystąpi gorączka to znaczy, że organizm wytwarza ogromne ilości przeciwciał niszczących bakterie, a także interferonu, skutecznie niszczącego wirusy. Gorączce towarzyszy brak apetytu. Dziś wiemy, że komórki immunologiczne, które walczą z bakterią czy wirusem, uwalniają do krwi tzw interleukiny, które są odpowiedzialne m.in. Za gorączkę, brak apetytu i bóle mięśni. To właśnie mięśnie ulegają niewielkim procesom rozpadu, dostarczając materiału budulcowego do produkcji przeciwciał. Jakże często w przypadku przeziębienia są bóle mięśni, nawet gałek ocznych, gorączka i brak apetytu. Te 'sygnały alarmowe' są zwykle ignorowane, a pacjenta zmusza się do jedzenia m.in. Mięsa, żeby miał siłę. Gorączkę obniża aspiryna. W efekcie choroba leczona czy nie leczona trwa tak samo długo.
Żeby wspomóc siły obronne organizmu należałoby w takim przypadku zastosować post, podać świeże soki z jarzyn czy owoców, które dostarczą biokatalizatorów m.in. Cynku, miedzi i magnezu, które usprawnią enzymy immunologiczne i dostarczą witamin. Można podać olej wiesiołkowy, który usprawni produkcję prostaglandyn przeciwzapalnych oraz podać czosnek który działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Zapewnić dowóz świeżego powietrza, dużej ilości płynów, ziół napotnych, gdyż wraz z potem chory oczyszcza się, ale też i odwadnia. Najważniejsza jest profilaktyka.
Aby nie przeziębiać się ani nie chorować na żadne choroby, wskazane są okresowe posty, np. Zupełne czyli o wodzie, albo częściowe np. Na jarzynach i owocach lub o chlebie i wodzie.
Zaobserwowałam, że moi pacjenci którzy przeszli kurację warzywno-owocową i przestrzegają zasad zdrowego żywienia, stali się zupełnie uodpornieni na wszelkie infekcje wirusowe czy bakteryjne. Świadczy to o tym, ze układ immunologiczny jest tylko wtedy sprawny, gdy organizm okresowo jest poddawany oczyszczającym postom. Zauważyłam też, że organizm zanieczyszczony produktami przemiany materii inaczej reaguje na różne pokarmy, niż oczyszczony postem. Przykładowo: organizm oczyszczony – buntuje się pod wpływem wielu szkodliwych pokarmów np. Smażonych, wędzonych, tłustych. Może wystąpić biegunka, ból brzucha, nudności, wymioty, zgaga, ból głowy itp. Organizm nie oczyszczony już nie reaguje na tego rodzaju pokarmy. Rozwija się tolerancja.
Wiele pokarmów wywołuje uzależnienie czyli nałóg m.in. Kawa, słodycze, mięso, alkohol, narkotyki. Jest to wysoce niebezpieczny stan, kiedy stajemy się niewolnikami nałogu. To nie my mamy wtedy wolność wyboru pokarmu, lecz pokarm rządzi nami. Należy wystrzegać się pokarmów dających uzależnienie. Unikajmy picia kawy. Jeżeli zastosujemy okresowo post, to ze zdziwieniem zauważymy, że czujemy się rano rześcy i pełni ochoty do pracy i prędko zapomnimy o porannej kawie. To wielka satysfakcja moc panować nad swoim ciałem i wyrzec się wszystkich nałogów. Nie jedzmy słodyczy, są one całkowicie zbędne. Nie uczmy dzieci jeść słodyczy i nie kupujmy ich przy każdej okazji. Niech jedzą owoce, orzechy, migdały, rodzinki, pestki. Białko zwierzęce zastępujmy białkiem roślinnym. Propagujmy model zdrowego żywienia, nie pijmy alkoholu. Nawet niskoprocentowy alkohol, jak piwo czy wino, upośledza funkcje komórek immunologicznych i wywołuje stłuszczenie wątroby.
Na diecie warzywno-owocowej nie smakuje alkohol. Taka dieta pozwala opanować nałóg. Pożądanie alkoholu, kawy, słodyczy zwiększa się, gdy jemy zbyt kalorycznie. Aby spalić spożyte kalorie, organizm musi pozbawić się dużej ilości energii. Wtedy rośnie zapotrzebowanie na pokarmy dostarczające energii, jak alkohol, słodycze, kawa.
Pragnę zwrócić uwagę na problem 'zanieczyszczenia' organizmu i naturalnej reakcji – braku apetytu. Nie należy wówczas jeść na siłę albo np. Zmuszać dzieci do jedzenia. Zawierzmy mądrości organizmu. Czasowe przegłodzenie daje szansę na oczyszczenie organizmu. Jedzenie bez uczucia głodu nie jest stanem fizjologicznym.
Brak postów wiąże się z gromadzeniem złogów i zwyrodnień. Przykładowo pod wpływem złogów kwasu moczowego, występuje silny ból stawów palców stóp, a w tkance podskórnej pojawiają się guzki. Podczas diety, wraz z utratą wagi zostaje przywrócona do normy przemiana kwasu moczowego. W tej chorobie należy unikać jedzenia mięsa i stosować okresowe posty.
Innym sygnałem alarmowym jest kolka nerkowa; jest to tak silny ból, że porównuje się go do bólów porodowych. Tu również kuracja może doprowadzić do zupełnego rozpuszczenia kamieni i wydalenia ich w postaci piasku. Dieta warzywno-owocowa również eliminuje wszelkie zanieczyszczenia stawów procesami zwyrodnieniowymi i zapalnymi.

Fragment pochodzi z książki: Dr med. Ewa Dabrowska - "Ciało i ducha ratować żywieniem"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz