Oswoić się ze zmianami
Ludzie od tysięcy lat usiłowali oswoić przyszłość i zapewnić sobie takie
zmiany, jakie im odpowiadały. To stało się powodem rozpowszechniania
różnych praktyk magicznych. Kiedy te nie skutkowały, zaczęto pytać o
wyroki boże dla świata. Często też dokonywano różnych obrzędów, by
przebłagać bóstwa za niegodziwe zachowanie. To wszystko miało
zagwarantować bezpieczeństwo materialne, ekonomiczne i społeczne. A
jednak nie gwarantowało niczego, poza chwilowym uspokojeniem sumienia.
Inaczej podchodzili do sprawy wszyscy, którzy zajęli się medytacją. Oni
zauważyli, że jedyną niezmienną rzeczą jest zmienność. Ci, którzy
zatrzymali się na tym etapie zrozumienia, starali się zaakceptować
zmienność jako coś zupełnie naturalnego. W ten sposób oswajali się z nią
jako z czymś koniecznym. Ach, gdyby tylko na tym poprzestali. Wielu
jednak z nich rozważając dalej owo odkrycie doszło do wniosku, że
jedynie pewną sprawą jest niepewność. I to doprowadziło ich do
całkowitego pomieszania nie tylko pojęć. W dalszej kolejności odbiło się
to na pomieszaniu umysłowym ludzi, którzy wierząc świętym mędrcom i ich
naukom zaczęli się bać jeszcze bardziej, gdyż stracili nadzieję na
zapanowanie nad swą przyszłością. A stąd już blisko do katastroficznych
wizji.
Jak wynika z badań parapsychologów, przyszłość w pewnym stopniu jest
przewidywalna. Jej przewidywalność w przypadku większości ludzi jest
dość dokładna. Dość precyzyjnie można ją również przewidzieć w
odniesieniu do większych grup ludności, np. narodów. Zauważono jednak,
że są jednostki, które owym przewidywaniom nie podlegają w żadnym
wypadku. Są one jakby wyłączone z ogólnego prawa przewidywalności
przyszłych wydarzeń. Owe wydarzenia albo ich nie dotyczą, albo je
omijają. Okazuje się, że właśnie ci ludzie mają najwięcej do powiedzenia
w zakresie kreowania swej przyszłości. Kiedy doświadczony jasnowidz
patrzy na nich, zamiast konkretów widzi tylko, że w ich życiu może być
coraz lepiej.
Owszem, nawet takie osoby miewają słabe chwile, kiedy albo dają się
zaskoczyć wydarzeniom, albo nie czują się zainteresowane zmianami na
lepsze w niektórych dziedzinach swego życia. W wówczas lekceważą znaki
ostrzegawcze.
A więc istnieją też i pewne znaki ostrzegawcze, które mówią nam, że w
przyszłości mogą pojawić się zagrożenia. Skoro takie są, to dlaczego by
ich nie poznawać? Przecież łatwiej byłoby wówczas przygotować się na to,
co nieuchronne.
W takim myśleniu tkwi błąd. Otóż nie ma niczego, co by było nieuchronne!
Zdarza się jednak, że poprzez swoje myśli i działania człowiek zaplącze
się aż tak, że traci szansę wyjścia z matni, w którą sam się zaplątał.
Takie przypadki są jednak dość rzadkie i zwykle kończą się tragiczną
śmiercią.
Po tym, co tu przeczytałeś, zapewne boisz się jeszcze bardziej o swą przyszłość. Może boisz się czytać dalej?
Zupełnie niesłusznie. Aby poradzić sobie z lękiem, trzeba się mu
przyjrzeć, trzeba zrozumieć, czego on dotyczy i skąd się wziął. A to
wymaga oswojenia się z nim. Zapewne mógłbyś oswoić się ze zmianami,
gdybyś tylko miał pewność, że są one bezpieczne i korzystne. A kto cię
może o tym zapewnić? Kto może ci taką pewność zagwarantować? Oczywiście,
tylko ty sam.
To naprawdę nic nadzwyczajnego. Pomyśl, że zmiany są czymś, czego nie da
się uniknąć. Ci, którzy to pojęli, korzystają na zmianach. Płyną przesz
życie jak żaglowiec przy pełnym wietrze. Zdobywają coraz nowsze
przestrzenie doświadczeń, poznają i oswajają świat.
A inni, którzy boją się zmian? Rozpaczliwie rzucają się na sztormowe
fale z nadzieją, że je pokonają, że nie dadzą im się znieść w nieznane. I
kończą jako rozbitkowie.
Nieznane może być dla ciebie bezpieczne. Ludzie oswoili kury, krowy,
słonie i nawet jadowite węże. Na tym polega ich wyższość nad innymi
stworzeniami. Skoro mogli osiągnąć tak wiele, to korzystając ze swej
inteligencji mogą oswoić i swój lęk.
Jeśli ktoś chce oswoić jakieś zwierzę, musi je dokładnie poznać.
Studiuje jego ruchy, obyczaje i psychikę przez wiele lat. I wreszcie
osiąga sukces.
Z oswajaniem przyszłości i lęku jest podobnie.
Pomyśl, że wszystkie zmiany, jakie zaszły w twym dotychczasowym życiu,
były nieuniknione. W związku z tym nie możesz się za nie obwiniać.
Możesz tylko mieć żal, że nie skorzystałeś na nich tak, jak byś mógł. No
ale, gdybyś wiedział, że to możliwe, to zapewne skorzystałbyś. Nie ma
czego żałować. To tylko przeszłość. Przyszłość zaczyna się właśnie
teraz. A od ciebie zależy, jaka ona będzie.
Czy na pewno mi się nie pomieszało w głowie? Czy nieuniknione zmiany zależeć mogą od ciebie?
Na pewno tak, chociaż powinieneś wziąć na wstrzymanie. A to znaczy, że
najpierw powinieneś zrozumieć, co zależy od ciebie, a co jest
niezależne. Inaczej okażesz się tylko żałosnym pajacem, który liznął
trochę niekonwencjonalnej wiedzy.
Co więc zależy od ciebie?
Na pewno ty, twój wygląd, twoje myśli i emocje, a także twoje najbliższe
materialne otoczenie. Inni ludzie zależą od siebie, więc zwróć im
wolność. Przestań ich molestować i angażować w swoje sprawy. Zaprzestań
też wtrącania się w ich sprawy. Kiedy jednak będziesz chciał im pomóc
kierując się miłością i życzliwością, nie odmawiaj pomocy, o którą cię
proszą. Jednak dobrze by było, gdybyś przestał ulegać ich namowom i
presjom.
Twoje myśli i uczucia na pewno zależą od ciebie. Teraz pomyśl więc kilka
razy, że wszystkie zmiany w twoim życiu są dla ciebie bezpieczne i
korzystne.
No tak. Z samego myślenia niewiele wynika. Musisz te myśl ugruntować w
swej świadomości i podświadomości, musisz nauczyć się z nią żyć, nawet
jeśli wszyscy wokół boją się zmian bardziej niż zarazy.
Lęk przed nieznanym jest właściwy wszystkim zwierzętom.
Tymczasem człowiek nie jest zwierzęciem, choć na pewno jego
pokrewieństwo z tymi stworzeniami daje mu się mocno we znaki. Spośród
wszystkich istot żyjących na Ziemi tylko on jeden jest obdarzony mocą i
możliwościami świadomej kreacji.
Cóż z nich uczynił?
Najczęściej wydaje mu się, że nic od niego nie zależy. Płodzi dzieci,
idzie do pracy, zarabia pieniądze na chleb dla rodziny, głosuje w
wyborach i twierdzi, że nic od niego nie zależy.
Och, choć raz mógłby być konsekwentny. Ale to wiązałoby się z wzięciem
na siebie odpowiedzialności za własne wybory i czyny. To z kolei wydaje
się straszne, gdyż dotyczy przyszłości, a ta przecież jest nieznana. Żyć
z chwili na chwilę wydaje się o wiele wygodniejszym. A za wygodę dziś,
często trzeba zapłacić cierpieniem w przyszłości. No więc jak się jej
nie bać?
I na to są sposoby. Trzeba jednak najpierw wiedzieć, od czego zależą gwarancje bezpieczeństwa. Teraz możemy je wyliczyć:
1. poczucie i świadomość własnej niewinności
2. zaufanie do siebie
3. psychiczne poczucie bezpieczeństwa
4. poczucie i świadomość ochrony nad sobą Wyższej Siły
5. poczucie zaradności
6. poczucie i świadomość mocy własnej kreacji
7. poczucie i świadomość wewnętrznej mocy.
Wszystkie wyżej wymienione elementy składają się na świadomość własnego
bezpieczeństwa. I wszystkie z nich można w sobie wyrobić za pomocą
odpowiednich ćwiczeń.
Jest jeszcze jedna sprawa. Otóż odkąd wkroczyłeś na duchową ścieżkę,
podlegasz szczególnej ochronie i wsparciu przez boską moc, która coraz
wyraźniej daje o sobie znać w każdej sytuacji, w jakiej się znajdujesz.
Bóg nie ma żadnych ograniczeń, Bóg nie jest ogranicznikiem ani twojej
woli, ani twoich działań. Bóg gwarantuje ci bezpieczeństwo, jeśli Mu się
powierzasz. Bóg ma pozytywne nastawienie i do świata, i do ciebie.
Jeśli powierzasz się Bogu z czystą intencją, to twoje nastawienie do
świata i siebie musi się stawać coraz bardziej pozytywne. Jeśli
poddajesz się z ufnością bożemu prowadzeniu, to zauważasz w tym świecie
coraz więcej dobra, miłości i sprawiedliwości. Jeśli z ufnością
przyjmujesz wolę Boga w twoim życiu, to coraz bardziej przekonujesz się,
że Bóg jest ci życzliwy, że nie skąpi ci niczego z całego Jego
bogactwa. Poza tym twoje bezpieczeństwo jest gwarantowane przez twoje
własne pozytywne nastawienie do siebie i do świata, przez postępującą
świadomość przebaczenia i niewinności. I nie ma żadnego powodu, by Bóg
traktował cię inaczej, niż kogokolwiek innego.
Bóg jest twoją szansą, a nie sędzią świata.
Czy już teraz jesteś w stanie to zrozumieć?
Jeśli tak, to możesz sobie przypominać, że moc Boga, który cię ochrania, jest potężniejsza od wszystkich potencjalnych zagrożeń.
Czy do szczęścia i poczucia bezpieczeństwa trzeba więcej?
Artykuł pochodzi ze strony:
http://www.cudownyportal.pl/user.php?user_id=zadlo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz